Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
FUNDACJA IM. HANNY SZYMANDERSKIEJ
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
BABCYNE GWARZENIE - WANDA CZUBERNATOWA
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY
KUCHNIA WROCŁAWIA
STOWARZYSZENIE MAŁOPOLSKIE DZIEDZICTWO SMAKU
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

PAPRYKARZ DOMOWY.


Usłyszałam niedawno, że gotowanie w domu jest bardziej kosztowne niż kupowanie gotowych puszek, czy mrożonek. Nic bardziej mylnego. Jest tańsze, co najmniej o połowę i może trwać niewiele dłużej, niż otwieranie i podgrzewanie. Koszty gotowania w domu spowodowane są nieumiejętnym planowaniem ilości potrawy i zakupu składników. Zamiast wykorzystać coś, co zostało na drugi dzień w innej potrawie, za często wyrzucamy produkty i jedzenie, a to generuje niepotrzebne koszty.
Dzisiaj przykład, jak wykorzystać coś, co pozostało po minionym dniu - w innej konfiguracji oraz do innego dania. Domowy paprykarz, rodem z PRL-u, wcale nie taki zły...
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Liczę też na to, że przełamię stereotyp paprykarza, jako potrawy śmieciowej dla... najbiedniejszych.
To przede wszystkim potrawa zdrowa, tym bardziej, że przygotowując ją w warunkach domowych w pełni panujemy nad składnikami, a więc jej ostateczną zawartością - równie smaczna „na ciepło”, jak i „na zimno”.
Paprykarz jest tani, bo kilogram składników, kupionych w pierwszym lepszym sklepie osiedlowym, powinien kosztować około 20-25 zł. Obserwując na półkach sklepowych ceny gotowych paprykarzy zauważyłam, że cena kilograma gotowego wyrobu to około 70-75 zł.
Sporządzenie paprykarzu zajmie nam około godziny, a można zrobić go także „na zapas”. Wracając do ergonomii gotowania - w skali tygodnia to tylko nieco ponad 8 minut (!) dziennie.
 
                 

Oto mój, wypraktykowany przepis na…

PAPRYKARZ DOMOWY.

Jedną szklankę ryżu ugotować w dwóch szklankach wody.
Dwie duże marchewki, dwie pietruszki i pół selera ( razem około pół kg warzyw) ugotować zachowując wodę (wywar).
W tej samej wodzie (wywarze) ugotować 1 kg ryby (też nie wylewając wody).

Ryba może być dowolna. Jeśli mówimy o wersji taniej, najtańsza będzie mrożona (bez skórki).
Niekiedy bywa tak, że zostaje nam po kawałku rożnych gatunków ryb (za mało na obiad) i nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. Paprykarz to potrawa, do której można użyć każdą rybę, która „błąka się” samotnie po lodowce, czy zamrażarce.


Dwie cebule i cztery ząbki czosnku pokroić w kostkę i poddusić na 4 łyżkach oleju, na odpowiednio dużej patelni lub w garnku, aby później zmieściła się reszta składników.
Do cebuli i czosnku dodać pokrojone w kostkę warzywa, ryż i rozdrobnioną rybę.

Można też - na tym etapie - dodać mięso z jednej wędzonej makreli (jeśli ktoś chce).

Wymieszać, przyprawić - dodając łyżkę słodkiej papryki, paprykę ostrą (to do smaku), pieprz, pieprz ziołowy i sól. Można też dodać ulubioną przyprawę w płynie, a na koniec koncentrat pomidorowy - około pół szklanki.
Podsmażyć lekko, ciągle mieszając.
Jeśli masa jest za gęsta, bo ryż wchłonął wodę (pamiętając, że gdy postoi, to jeszcze nam zgęstnieje) dolać część wody (wywaru), która pozostała po gotowaniu warzyw i ryby.

Jeśli koś lubi paprykarz bardziej… „konkretny” (tłustszy), może dodać więcej oleju.

Taki paprykarz można podawać „na ciepło” z ziemniakami i dowolną surówką, albo „na zimno” na kanapkach.
Najlepszy jest po kilku dniach, gdy wszystkie składniki połacza się w harmonijny, wyrazisty smak. Jak ktoś lubi tłusty, to może dodać więcej oleju.


Na zakończenie jeszcze jedno przypomnienie dotyczące oszczędności w kuchni...
Nie wylewajmy marynaty z zielonych oliwek!!!
Użyjmy jej jako marynaty do mięsa. Tak robią hiszpańskie gospodynie, zyskując na czasie, a  przy tym oszczędzając. Smak mięsa tak wstępnie zamarynowanego jest... wspaniały! Warto spróbować.


Tekst i foto: Edyta Szast
potrawyregionalne.pl - Zamość
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
FAKRO - OKNA Z POMYSŁEM!!!
NATURALNIE!!! Z BESKIDU NISKIEGO.
LEGENDARNY SMAK !!!
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017