Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

MARZEC.


W marcu jak w garncu - powiada przysłowie, które się sprawdza. Raz słonko przypieka, za chwilę chowa się za czarne, baloniaste chmury, z których pada deszcz ze śniegiem. Ostro dmie zimny północno-zachodni wiatr. Gawrony i kawki lądują dziobami w ziemi, przy nieprzewidywalnych podmuchach. Latają już z patykami na gniazda.
Po zimowej ciszy zrobiło się gwarno. Szpaki, zięby, sikory i kosy nie przejmują się pogodą, tylko od rana wyśpiewują miłosne arie. Koguty bażancie ubrały się w barwy godowe i stojące po bokach głowy ozdobne czubki. Stąpają dumnie, dostojnie, pilnie bacząc, by ich jastrząb olbrzym lub pies włóczęga, nie dostrzegł. Żaby wędrują do rzek, choć jeszcze kilka dni zostało do Matki Boskiej Żabicznej (Zwiastowanie NMP).

Trawa zaczyna się wyraźnie zielenić. Gałęzie wierz zmieniły barwę z szarej na zielonkawą. Na niektórych są już srebrzyste kotki. Sądzę, że do Palmowej przekwitną. Trzeba zawczasu naciąć kilka gałązek i schować na Wielkanoc do zimnej i ciemnej piwnicy. No bo jak iść do kościoła z patykiem bez bazi, ozdobionym li tylko wstążkami.

Kotka Andzia wciąż domaga się pieszczot, drapania za uchem, szczotkowania lśniącej sierści, a do tego grymasi przy jedzeniu. Co kilka dni musimy zmieniać kocie menu. Kupujemy świeżą wątróbkę, ale szybko dowiadujemy się, że wcale nie jest świeża, a kot patrzy na nas i na miskę z wyrzutem. Potem idzie na pole i poluje na myszy, które triumfalnie znosi na parapet i zabiera się za konsumpcję na naszych oczach. My nie dopuszczamy do tego procederu i myszy lądują za drogą w krzakach albo na polu sąsiada.

Dziś na obiad mam filety z makreli. Po umyciu i osuszeniu, posypuję je solą, suszonym koperkiem i ostrą papryką. Wkładam do lodówki na 2 godziny. Osobno duszę na patelni warzywa ze szczyptą soli do smaku. Następnie odsuwam je na skraj patelni i wkładam wyjęte z lodówki filety, skórą do góry. Zarumieniony filet obracam i skrapiam octem balsamicznym z sokiem figowym. Ryba ma niepowtarzalny smak i za każdym razem wychodzi inaczej. Dodatkiem są ziemniaki i sałata rzymska z solą, cukrem, pieprzem i cytryną.

Wieczorem córka mówi, że chyba się błyska. Rzeczywiście, przypomniał mi się woj Wit z Kajka i Kokosza: Błysnęło, huknęło i skończone dzieło. Burza gna dalej. Deszcz smaga bezlitośnie szyby to z północy, to z zachodu. Dobrze, że nie wali gradem. Później zapada cisza.

P.S.
W niedzielę, w św. Józefa, było pogodnie choć zimno. Święty Józef pogodny - będzie roczek urodny.
Na początek tego roczku zakwitnie mi zwartnica, popularnie zwana amarylisem. A już ją miałam wyrzucić, bo tyle lat nie kwitła.

Pozdrawiam miłośników ryb i kwiatów!

 

Lucyna Magierowska - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2017. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017