Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

KUCIURAJDA.


Na brzozowym konarze usiadła stara wrona. Długo szukała miejsca na poranną toaletę. Umościwszy się na gałęzi, dziobem skrupulatnie czyściła każde pióro skrzydeł i ogona. Drugiego osobnika nie było. Widocznie czekała na kogoś i dla niego była ta toaleta - pomyślałam sobie rozbawiona. Skończyła toaletę i odleciała.
Nie zdążyłam odejść od okna, gdy zobaczyłam srokę, siedzącą na najniższej gałęzi rosochatego orzecha. Intensywnie wpatrywała się w coś na ziemi, no to ja też. A to nasza kotka Andzia poszła za potrzebą po śniadaniu. Zrobiła swoje i powoli zagrzebywała to łapkami. Sroka się niecierpliwiła: „Chowasz coś? Zakopujesz? No to musi być cenne! Idźże już precz, kocia małpo! Tak powoli się wleczesz, jakbyś miała chore łapy, pokrako.” Andzia dostojnym kocim kroczkiem odeszła nie patrząc na ptaka i poszła na budkę na jabłoni. Mnie skręca ze śmiechu, bo przewiduję, co będzie dalej. Sroka sfrunąwszy na trawę, szybciutko podbiegła do „skarbu” i dziobnęła raz i drugi. „Fuuuj! Tfuu! Co to jest?! Co za paskudztwo kot zagrzebał? Czemu mnie zwiódł?!” Długo, bardzo długo wycierała dziób o trawę zanim odleciała.

Wtedy przypomniałam sobie jakiej potrawy nie lubiłam od dziecka. Nawet dziś jej nie gotuję, mimo że jest zdrowa. Nazw ma dużo: kuciurajda, bryja, sapa, sapka, kluski na kiju, glitkie kluski, a to jeszcze nie wszystkie. Do osolonej, gotującej się wody mama sypała pszenną razową mąkę i błyskawicznie rozprowadzała ją mątewką, czyli inaczej rogalką. Gotową burą bryję wykładała na talerzu aż do samego brzegu. Na środek dawało się to, co akurat było dostępne w spiżarni - słodkie lub kwaśne mleko, topione masło, słoninę ze skwarkami. Jadło się to biorąc kęs z  brzegu, maczając pośrodku. Danie było pachnące, ale mnie nie smakowało.

Najdłużej czekało się na obiad, bo tato wracał z pracy po 16.30. Pytaliśmy wtedy z bratem, co będzie na obiad, bo w brzuchach nam burczało i marzyło się smakowite jedzenie. Na to pytanie mama niezmiennie odpowiadała: „Ryż, mysz, sztokfisz z cebulą i kurze g… z  pieprzem.” Koniec, po sprawie.

Teraz gotowanie jest modne, książek kucharskich jest bez liku i powstają coraz to nowsze, a ja i tak gotuję według własnych pomysłów lub udoskonalam stare. Czasem właśnie stare są lepsze.

Pierwsza niedziela Adwentu przyniosła zmianę pogody z jesiennej na zimową. Później ciężki mokry śnieg dały się nam solidnie we znaki. Koniec tygodnia przyniósł mróz. Znaczy, że św. Barbara będzie po lodzie, to Boże Narodzenie będzie po wodzie – jak powiada stare przysłowie. Kto wie, pewnie tego roku wróżba też się spełni.

Co ta matka Natura wyprawia! Święta bez śniegu? „Pewnie ludziska zbytnio grzysom” - rzekła Cysorzowo Poezyje Góralskiej.


Lucyna Magierowska - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2016. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017