Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

BYŚKI, NOWE LATKA, FAFERNUCHY.

 
Z okresem Bożego Narodzenia związane było charakterystyczne pieczywo obrzędowe wypiekane z ciasta chlebowego w przededniu Nowego Roku, a także w przededniu Trzech Króli. Z wyrobami tymi spotykamy się do dzisiaj (choć już nie tak powszechnie) na Kurpiach, Podlasiu oraz w części Warmii i Mazur.
Turysta może je spotkać na... wiosennych i letnich kiermaszach oraz podczas imprez regionalnych.
Mowa o „byśkach” (zwanych też „stworzunkami”), i „nowych latkach” (na zdjęciu obok).
Powszechnie wierzono, że ich wypiekanie zapewni zdrowie domownikom, pomyślność w gospodarstwie  i powodzenie w nowym roku.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Z okresem Bożego Narodzenia związane są także szczodraki - małe, pszenne chlebki (nierzadko z nadzieniem), którymi obdarowywano kolędników.

O szczodrakach piszemy w osobnym materiale.

Byśki
przybierały postacie zwierząt domowych i hodowlanych. Były to więc m.in.: koniki, krówki, owieczki, kury, gęsi, ale również  zwierzęta leśne: jelonki, zające niedźwiadki. Niekiedy przybierały także kształt laleczek lub pierścieni.

Nowe latka to zaś małe kręgi z postacią wyobrażającą gospodarza, gospodynię lub pasterza, otoczonego figurkami ptactwa domowego. Przypisywano im magiczną moc i zawieszano przy świętych obrazach i domowych ołtarzykach.
                  

Byśki - wykonała Wiesława Bogdańska.
Ze zbiorów  CWRDW w Tczew
ie.

...Minęły święta i sczerstwiał chleb pieczony na Boże Narodzenie. Wcale to jednak nie znaczy, ze wystygły piekarniki. Gospodynie na nowo rozczyniały ciasto i piekły, ponieważ pochody kolędników niemal codziennie kołatały do drzwi.
Jak sama nazwa wskazuje, pieczono je na powitanie Nowego Roku, w porze między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem.
Nowe latka znane były również na Pomorzu, importowa­ne niegdyś z Kurpiów i Kujaw. Na przykład na Kociewiu pieczono je u Nadwiślaków, czyli w pasie nadwiślańskim. Te ciastka z pszennej mąki były dobrym pieczywem. For­mowano je na kształt różnych zwierząt, lecz koniecznie le­pionych ręcznie bez pomocy foremek. Była tego cala boga­ta zagroda: krowy, konie, owce, świnie oraz wszelki drób. Poza gospodarskimi lepiono także kształty innych zwierząt - choć rzadziej - głównie leśnych: jelenie, samy, zające, wiewiórki, dziki.
Przeważnie pieczono tylko kształty zwierząt „własnych”, a więc te, które były obecne w domowym inwentarzu. Dla uciechy dzieci znalazły się wówczas własne kotki czy pie­ski. W rodzinach leśników i gajowych dominowały nowe latka na wzór zwierząt leśnych. Ciasto sporządzano już, w przeciwieństwie do podpłomyków, z użyciem środków spulchniających, głównie zakwasu. Pieczywo było więc wy­rośnięte, przypominające bułeczki uformowane w zwierzęce, postacie.
Pieczywem tym częstowano głównie kolędników, ale każdy z domowników też otrzymywał swoją porcję ulubionego zwierzęcia. Nowe latka pieczono też na użytek wróżb, prak­tykowanych wśród młodzieży w sylwestrowy wieczór. Były to figurki i symbole szczególne, przedstawiające krzyż, pierścionek i dziecko. Chowano je pod odwróconymi talerzami. Uczestniczący w zabawie musiał wskazać jeden z talerzy. Po odkryciu okazywało się, komu w następnym roku przy­pisane było pójście do stanu duchownego lub do klasztoru, kto trafi na ślubny kobierzec albo komu przydarzy się przedślubne dziecko
-  pisze Roman Landowski w książce „Dawnych obyczajów rok cały”.

Autor proponuje nam także upieczenie byśków i nowych latek z ciasta drożdżowego według następującego przepisu:

Składniki:
0,5 kg pszennej mąki, 25 dag masła, 15 dag cukru, 10 dag drożdży, 1,5 szklanki cieplej wody.

Wykonanie:
Mąkę trzeba najpierw przesiać na stolnicę, na nią wlać drożdże roz­prowadzone w cieplej przegotowanej wodzie z cukrem. Ciasto bardzo dobrze i starannie wyrobić i odstawić do wyrośnięcia. Do wyrośniętego ciasta, które podwoiło swoją objętość, dodać masło, wymieszać, wyro­bić i pozostawić do powtórnego wyrośnięcia. Potem wyłożyć ciasto na stolnicę, zagnieść i wywałkować na grubość 1cm. Można tez zagniatać ciastowe kule i wałkować je na pojedyncze placki. Z nich ręcznie formować kształty zwierząt. Współcześnie wycina się już ciastka wykroj­nikami w formie zwierząt.
Tak przygotowanym ciastkom nadać można dwojaki smak i wystrój.
Przed włożeniem do piekarnika smaruje się je masłem lub olejem i posypuje cukrem albo smaruje piwem i posypuje solą - według własnych upodobań.

Byśków i nowych latek wypiekano bardzo dużo (na Kurpiach były znacznie bardziej tradycyjnym elementem świąt Bożego Narodzenia, niż choinka), bo tradycja głosiła, że im jest ich więcej, tym urodzaj i dostatek będą większe. Piętrzyły się wiec na kuchennych stołach.

Byśki  rozdawano przede wszystkim dzieciom. Nowymi latkami obdarowywano natomiast chodzących po wsi kolędników.

Co ciekawe, pieczywo to nie było zjadane! Stanowiło swoistą magiczną pamiątkę mijających świąt.
Łakociami przeznaczonymi do zjadania w tym okresie były fafernuchy - ciasto z dodatkiem miodu, pieprzu i tartej marchwi (także buraka cukrowego), o lekko pikantnym smaku i pomarańczowej barwie.


FAFERNUCHY (NA TRZY KRÓLE).
Wg przepisu podanego przez M. Banach i A. Cekałę
z kl. VI Szkoły Podstawowej w Kuziach

Składniki:
1 kg marchwi, 1 szklanka cukru, 1 cukier waniliowy, pół szklanki miodu, mąka żytnia (2 kg może trochę więcej), 1 proszek do pieczenia.

Wykonanie:
Całą marchew myjemy i gotujemy do miękkości. Odlewamy z niej wodę i odstawiamy do wystudzenia. Następnie mielemy ją w maszynce do mięsa lub trzemy na tarce z grubymi oczkami. Mąkę przesiewamy przez sito do miski. Wrzucamy do niej marchew i pozostałe składniki. Wszystko zagniatamy do chwili aż mąka się wgniecie i połączy ze wszystkimi składnikami. Dzielimy ciasto nożem (bo jest twarde i klei się) na małe porcje i wałkujemy jak na kopytka, podsypując mąką. Kroimy również jak kopytka i układamy na blachy posypane mąką. Pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku 30-40 min.


 

Fafernuchy po ostudzeniu są twarde. Jeśli chcemy uzyskać miękkie, wtedy skracamy czas pieczenia.


FAFERNUCHY. 
Wg przepisu z portalu wrotapodlasia.pl

Składniki:
1 kg mąki mieszanej - żytniej i pszennej, 0,5 kg buraków cukrowych, 3 dag drożdży.

Wykonanie:
Buraki ugotować w małej ilości wody, następnie zmiksować; zrobić rozczyn z drożdży i 1 szklanki wywaru z buraków, po wyrośnięciu dodać mąkę i zmiksowane buraki - wyrobić i pozostawić ciasto do wyrośnięcia.
Rozwałkować, kroić jak kopytka, a następnie piec w tradycyjnym piecu kaflowym - z paleniskiem na drewno. Po upieczeniu polewa się syropem (wywarem) z buraków cukrowych.


Opracowanie: jph
na podstawie materiałów Myszynieckiego Ośrodka Kultur, książki Romana Landowskiego „Dawnych obyczajów rok cały. Między wiarą, tradycją i obrzędem” (Wydawnictwo „Bernardium”, Pelpin 2007), CWRDW w Tczewie i portalu wrotapodlasia.pl .
 
Wróć ...
Napisał: ~Marzena Opublikowano: 2010-12-20 13:11:46
Moja babcia robiła kiedyś fafernuchy bez buraków i bez marchwi, czy może ktoś wie, co wówczas się dodaje?
Kto zna inny przepis?
Napisał: ~Basia Opublikowano: 2016-01-02 12:30:52
Witam tez szukam przepisu bez marchwi moja Ciocia kiedys takie robila napewno bez marchwi
Napisał: ~Asia Opublikowano: 2016-03-17 02:52:28
Mój tato piekł bez marchwi, a dodawał maślankę, żeby związać składniki. Dla mnie wersja z marchwią jest nieznana.
Napisał: ~kurpikamikaze Opublikowano: 2016-03-18 16:12:43
Bo fafernuchy robi się z pieprzem - stąd nazwa. Te przepisy są jakieś lewe. To tradycyjny przepsis: "z mąki pszennej z dodatkiem wody, miodu, paru całych jaj oraz dość znacznej ilości pieprzu zagniatano twarde ciasto i długo wyrabiano. Z wyrobionego ciasta formowano wałki grubości kiełbasy i krajano na ukośne ciasteczka. Fafernuchy musiały być pierne, tego wymagała tradycja".
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017