Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

JAK DAWNIEJ CHLEB WYPIEKANO.


Autorką prezentowanej poniżej opowieści jest Kazimiera Jonik z Sechny (na zdjęciu).
Przepis na chleb i sposób jego wypieku jest typowy dla Ziemi Limanowskiej, regionu zamieszkałego przez  górali zwanych lachami limanowskimi.
Z wypiekiem chleba związane są także podpłomyki.
Jadano je niemal natychmiast po wyjęciu z pieca - na ciepło - polane śmietaną i posypane cukrem.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Na 10 litrów wody potrzeba 20 kg mąki razowej, 10 kg pszennej i 5 kg ziemniaków. Wychodzi z tego 10 bochenków dużego chleba pieczonego w piecu z łopaty.
Z poprzedniego pieczenia zostawiało się garść ciasta i wkładało do dzieży od chleba na zakwas.
Do zakwasu wlewało się 10 l wody ciepłej rozmieszanej z 5 kg dobrze wygniecionych gotowanych ziemniaków i 10 kg mąki żytniej. Rozczyn zrobiony na wieczór kisił się do następnego dnia rano.
Do rozczynu dodawało się kolejno mąkę pszenną i sól do smaku. Wymieszało się dokładnie wszystko razem i wyrabiało ręką. Wyrabianie trwało około godziny. Kiedy ciasto było gotowe, zostawiało się je do wyrośnięcia i paliło się w chlebowym piecu miękkim drewnem.
Kiedy ciasto w dzieży podrosło, a piec był już gorący, walało się chleb na stolnicy, każdy bochen osobno i wkładało się bochny do specjalnych koszyczków wyplecionych ze słomy i znów zostawiało do wyrośnięcia. Piec był dostatecznie upalony, gdy z czarnego robił się biały.
Wtedy wymiatało się piec z ognia i miotłą z jedlic wygarniało się popiół. Wtedy chleb przewracało się z koszyka na łopatę drewnianą, omywało wodą, pikało kilka razy każdy bochen nożem lub widelcem i wsadzało się bochny na klepisko o pieca. Drzwiczki pieca się zatykało i trzymało chleb w piecu około 1 godziny.
Jak chleb pukał, to gospodyni wysadzała upieczony chleb, układała na ławie i przykrywała bochny przykryciem z łóżka, żeby chleb odbił i był miękki.
 
Przy chlebie gospodynie wypiekały podpłomyki z ciasta chlebowego.
Rozklepywało się cienko na łopacie 1/4 tego ciasta, co na chleb i piekło. Po wyjęciu z pieca polewało się podpłomyk kwaśną, gęstą śmietaną i sypało cukrem. Był zwyczaj rozdawania podpłomyków do sąsiadów. Chleb piekło się raz w tygodniu i musiało go wystarczyć. Pieczono w zależności od wielkości
pieca 10 do 14 bochnów.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017