Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

ADWENTOWE BUŁECZKI.


To specyficzne pieczywo obrzędowe, ściśle związane z Adwentem zostało w naszym kraju zapomniane, a we współczesnej polskiej kuchni jest zupełnie nieznane (prezentowane na zdjęciu tytułowym to szwedzkie „lussekater” - bułeczki św. Łucji). Występowało pod dwoma postaciami; małych, podłużnych chlebków (tzw. chlebków adwentowych) lub niewielkich bułek drożdżowych, z  ciasta zagniecionego (zazwyczaj) z  mąki  razowej, do którego dodawano rodzynki i przyprawy korzenne (głównie cynamon i gałkę muszkatołową).
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Do naszych czasów nie dotrwała ich receptura. Dawnymi czasy wyrabiała je każda szanująca się gospodyni; na swój sposób i według własnej receptury.
Jak pisze Roman Landowski w książce „Dawnych obyczajów rok cały” ...składnikiem była ponoć także gryczana kasza, wcześniej rozdrobniona. Chlebki pieczono na konopnym oleju na „otwartym ogniu”, potem dopiekano w piecu.
Hanna Szymanderska w „Polskich Tradycjach świątecznych” pisze o nich: ...każda gospodyni miała swoje, pilnie strzeżone przepisy na te smakołyki stanowiące przedsmak świątecznych pierników (…) Adwentowe bułeczki przed upieczeniem nacinano ukośnie, a liczba nacięć odpowiadała kolejnym upływającym tygodniom adwentu.
Podobnie chlebki znaczono na wierzchu ukośnym rowkiem lub okrągłym dołkiem.
 
Bułeczki adwentowe nie były przeznaczone na potrzeby domowe. Wypiekano je w piątkowe wieczory z myślą o obdarowaniu... kolędników i przebierańców.
To nie pomyłka. Jeszcze w połowie XX wieku z szopką-betlejemką albo w pochodach maszkar chodzono w Polsce od dnia Matki Bożej Adwentowej, w niektórych regionach kolędowano już od pierwszego tygodnia adwentu, ale tylko w sobotnie wieczory.

Jak pisze Roman Landowski: Na Pomorzu kolędników w adwencie częstowano raczej piernikami, które były pieczone już miesiąc przed Bożym Narodzeniem. Pierwsze świąteczne pierniki wyjmowano z pieca dokładnie 25 listopada, w dniu św. Katarzyny. Stąd pochodzi nazwa piernych ciasteczek: katarzynki. Rożny miały kształt, ale najczęściej były to serduszka dowolnej wielkości bądź cztero-lub sześciokoliście na brzegach uformowane ciasteczka.
Były też mikołajki, pierniki pieczone w przeddzień św. Mikołaja (6 XII). Były dodatkiem do prezentów w ten wypatrywany przez dzieci poranek. Św. Mikołaj jest jakby jednym z elementów adwentowego wyczekiwania.
Mikołajki, jako pierniczki, formowane były przeważnie w owalne kształty. Wycinano je brzegiem glinianego kubka, a potem szklanki. Tak było najprościej, co może świadczyć iż ciasteczka te były wypiekane pospiesznie nocą, gdy dzieci już spały, a przecież należało podołać wobec mikołajkowych podarków.
 
Z biegiem czasu pojawiać się zaczęły blaszane foremki do wyrzynania ciasta zwane „formeczkami”. Miały najprzeróżniejsze kształty: gwiazdek, półksiężyców, kwiatuszków, mikołajków, a także zwierząt: kogutków, prosiaczków, koników.
W Małopolsce (są jeszcze tacy, którzy pamiętają) furorę robiły pierniczki-lajkoniki oraz pan Twardowski siedzący na księżycu.
 
         
 
 Tadeusz Makowski - „Dzieci z turoniem” (1929) i ciasteczka cieszyńskie
zarejestrowane na „Liście Produktów Tradycyjnych”.
 
Ciekawa jest jeszcze jedna informacja podawana przez Romana Landowskiego: Pierniki o kształcie zwierząt urozmaicały często zabawę kolędujących pochodów maszkar. Każdy przedstawiciel wędrującego zespołu wybierał swoje ciastka: turoń dostawał w prezencie sylwetki byków, kominiarz - kominiarza, bocian - bociana, koza - kozę itd. Było przy tym wiele uciechy, bo niekiedy w wypieku zabrakło odpowiedniej figury. Wówczas ów pokrzywdzony kolędnik otrzymywał podwójną porcję najzwyklejszych gwiazdek lub adwentowych bułeczek.

Zwyczaj wypiekania specjalnych świątecznych ciasteczek jest nadal bardzo żywy i kultywowany na Ziemi Cieszyńskiej, a do wspólnego ich wyrobu i wypieku zasiadają całe wielopokoleniowe rodziny. Przy takich okazjach można wysłuchać wspomnień z dawnych czasów; m. in. o tym, jak trzeba było korzystać za opłatą z zaprzyjaźnionej piekarni, bo w domu nie było odpowiedniego piekarnika do wypieku ciasteczek, o czasach niedostatku, kiedy ciasteczka przygotowywano z najprostszych składników, a jedyną ozdobą był ich kształt, odrobina cukru i trzymane w spiżarni orzechy, owoce i mak, czy też o tym, z jaką rozkoszą można było puścić wodze fantazji, kiedy wraz z pojawieniem się nowych składników i przypraw pojawiły się nowe ciasteczkowe możliwości.
Długie, przedświąteczne wieczory pomagają kultywować ten zwyczaj. Do pracy włączają się babcie, mamy, córki i wnuczki oraz... panowie, którzy czując się niezbędni, angażują się do łuskania orzechów i mielenia maku.
Pieczenie cieszyńskich ciasteczek to także doskonała zabawa, okazja do wspólnego przeżywania wielkich wydarzeń i pogłębienia więzi rodzinnych.
 
 
Powróćmy jednak do naszych, zapomnianych bułeczek adwentowych i spróbujmy je... „wskrzesić”. Można bowiem przypuszczać, że wyglądały podobnie do znanych w Szwecji, adwentowych wypieków (bogatszych, bo wypiekanych z dodatkiem szafranu - bułeczki szafranowe) zwanych „lussekatter”, a spożywanych z okazji Dnia Świętej Łucji (13 grudnia). Adwentowe pieczywo szafranowe znane jest również w Anglii (szczególnie w Kornwalii), ale lussekater - bułeczki św. Łucji spotkaliśmy także na włoskich stornach internetowych poświęconych adwentowym kulinariom.

        

Oto szwedzki przepis, który pozwoli nam na wypiek 32 sztuk lussekater - bułeczek św. Łucji

Składniki:
50 g drożdży, 100 g masła, 0,5 l mleka, 250 g białego sera (lepiej by był wilgotny i miękki), 1,5 g szafranu, 150 g cukru, 1 kg mąki; a do glazury: 1 jajko i 1 łyżka mleka.

Wykonanie:
Masło roztopić, dodać mleko. Podgrzać do temperatury ciała. W mleku i maśle rozetrzeć drożdże. Wymieszać z mąką, cukrem (a może spróbować zastąpić cukier miodem?), szafranem i serem.
Zagnieść i wyrobić gładkie ciasto.
Przykryć i odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce.
Ponownie wyrobić ciasto, podzielić na 32 wałeczki o długości ok. 20 cm. Wałeczki formować w literę S. Ozdobić rodzynkami i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykryć i odstawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia.
Bułki posmarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem.
Piec w gorącym piekarniku, w temperaturze 220 stopni C, przez 7 - 10 minut.


Tekst: Leszek Horwath
Foto: internet i archiwum portalu potrawyregionalne.pl
© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisał: ~Z.G Opublikowano: 2013-11-30 17:59:40
Mieszkam w Szwecji i piekę lussekatter, ale o twarogu dodawanym do ciasta nigdy nie słyszałam.
Podaję oryginalną receptę ze szwedzkiej książki kucharskiej:

1kg maki
1/2 litra mleka
5 dkg drożdży
1-2 paczuszki szafranu
10-15 dkg cukru
1/2 kostki masła
rodzynki
Masło rozpuścić w rondelku, dodać mleko, cukier i szafran - mleko ma być letnie. Tym mlekiem (trochę) i łyżką maki rozmieszać drożdże i zostawić do wyrośnięcia. Mąkę, drożdże i mleko, rodzynki razem wymieszać i zostawić aż wyrośnie. Można uformować lussekatter, zwykle bułeczki albo zapleść warkocz. Posmarować roztrzepanym jajkiem i upiec - SMACZNEGO
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017