Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
    Rady gospodarskie
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
FUNDACJA IM. HANNY SZYMANDERSKIEJ
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
BABCYNE GWARZENIE - WANDA CZUBERNATOWA
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY
KUCHNIA WROCŁAWIA
STOWARZYSZENIE MAŁOPOLSKIE DZIEDZICTWO SMAKU
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

GĘSIARECZKI I GĘSIARKI.


Spotykamy te najmłodsze pastereczki w poezji, prozie i malarstwie (na zdjęciu gęsiareczka namalowana współcześnie przez Marię Szymańską), bo przecież dawnymi czasy (choć pamięć wielu z nas jeszcze tych nie tak znów odległych czasów sięga) wiejska dzieciarnia, o ile nie rozpoczęła pobierania nauk, wprzęgana była do rozmaitych prac gospodarczych. Przy domach i  na łąkach spotkać można było kilkuletnie maluchy z wierzbową witką, czy innym badylkiem w  garści, pilnujące skubiącego trawę stadka gęsi lub kaczek.
W czasach bardziej odległych, znanych już tylko z przekazów literackich, czy etnograficznych, pilnowaniem domowego ptactwa, a także wypasem bydła i koni, zajmowała się dzieciarnia pochodząca z ubogich rodzin.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
W rodzinach biedoty wiejskiej bywało, że już 4-letnie dzieci oddawano do domów bogatych gospodarzy w celu pasienia gęsi, za co otrzymywały zwykle wyżywienie, zgrzebną koszulę i drewniane trepy. W niektórych okolicach, np. Myślenickim, najmłodszymi pasterzami „od krów” mogły być dzieci mające przynajmniej ukończony siódmy rok życia. Uważano bowiem, że przy młodszych, bydło nie pasłoby się dobrze - pisze Zofia Cieśla - Reinfussowa, w eseju zatytułowanym „Na pastwisku”.

Czytamy tam również o ówczesnym pastuszkowym ubiorze, który był byle jaki...

         

„Gęsiarka” - obrazy Józefa Rapackiego i Teodora Axentowicza.

Cały strój chłopięcy stanowiła koszula konopna, zgrzebne albo paczesne gacie i w razie deszczu i zimna okrycie - np. chochoł ze słomy, worek lub stara derka. Dziewczęta ubrane były w koszulę konopną, długą, jednostajną oraz w konopną spódniczkę, a od chłodu miały zniszczoną chustę po matce lub babce. Zarówno dziewczyny jak i chłopcy chodzili przez cały czas boso. Strój małych dzieci ograniczał się jedynie do konopnej koszulki.

                              

„Gęsiarka” - obrazy Władysława Szernera i Tadeusza Rybkowskiego

Zapewne jeszcze 20, 30 lat temu mało było wiejskich dzieci, których pierwszym gospodarskim, przydomowym zajęciem nie byłoby pasienie drobiu lub bydła.
Warto przywołać liryczny sonet Leopolda Staffa zatytułowany „Gęsiarka”

Z czteroletnią powagą, w spódniczce po bose
Stopki i w kaftaniku na wyrost, to wąską
Drepce miedzą, to znowu brodzi młaką grząską,
Z rannym świtem, nim słońce traw osuszy rosę.

Krasą krajką przeplótłszy lnianowłosą kosę,
Z kromką chleba w chusteczce za pasa przewiązką,
Dłoń prawą uzbroiwszy wierzbiny gałązką,
W lewej wlecze za sobą źdźbło złocistokłose.

Sznur gęsi, z których każda jak łódka się słania,
Sunie jak szereg białych znaków zapytania:
Czy dziecko ich pilnuje, czy one je wiodą
Jak na śnieżnym łańcuchu, by ustrzec przed szkodą,
I odwracają szyję u każdego skręta,
Czy nie zgubiło z dłoni pastuszego pręta.

Najsłynniejsza polska gęsiareczka „pomieszkuje” od początku XX wieku na cokole pomnika-fontanny w zachodniopomorskim Barlinku.
Ta figura dziewczęcia broniącego się przed atakiem gąsiora, stojąca na barlineckim rynku, jest jednym z symboli miejscowości i lubianym przez jej mieszkańców miejscem spotkań.

                             

Jak głosi miejscowa legenda, żyła kiedyś w  Barlinku gęsiarka, którą oskarżono o czary, osądzono i skazano na śmierć. Tuż przed egzekucją przyfrunęły gęsi i uratowały dziewczynę przed egzekucją.
Autorem rzeźby jest Knut Akerman, a ów niezwykły pomnik ofiarowało miastu dwóch mieszkańców, którzy ciężką pracą w Niemczech dorobili się majątku.

Ocalenie przez gęsi barlineckiej pasterki nie było jednak pierwszym przypadkiem przyjścia człowiekowi z pomocą przez te ptaki, udomowione zaledwie 1000 lat p.n.e.

Zapewne pierwsze były gęsi, które ocaliły rzymski Kapitol przed zdobyciem go przez Galów, w IV wieku p.n.e. Rzym padł podczas celtyckiego najazdu, ale twierdza na Kapitolu nie poddała się. Galowie przypuścili atak na wzgórze nocą, gdy obrońcy, umęczeni walkami i głodem, spali. Zbliżających się wrogów „powitał” wrzask gęsi, dzięki któremu obrońcy twierdzy przebudzili się, zebrali siły i odparli atak. Od tego też momentu zaczęło się wypieranie barbarzyńców z ziem cesarstwa
Warto przypomnieć, że gęsi przypisane były italskiej bogini Jononie (żonie Jowisza) opiekunce i strażniczce życia kobiet i macierzyństwa.

Współcześnie z najsłynniejszej na świecie i najczęściej... całowanej gęsiarki znana jest niemiecka Getynga - uniwersyteckie miasto w Dolnej Saksonii, w którym co czwarty z  - nieco ponad 100 tysięcy - mieszkańców jest studentem, zaś niemal co drugi, w jakiś sposób, pracuje na rzecz uczelni.
Odlany z brązu pomnik-fontanna, przedstawiający gesiareczkę, ustawiony na rynku w 1901 r., całowany był do niedawna przez każdego studenta, który z powodzeniem przebrnął przez kończące edukację egzaminy. Nikt nie pamięta kiedy pojawił się ten niezwykły obyczaj. Gęsiarka bywała tak „oblężona” że z biegiem lat, w trosce o jej bezpieczeństwo, ograniczono te hołdy. Obecnie, przed ratuszem w Getyndze, mogą je składać tylko osoby, które obroniły doktorat.

                             

Świeżo „wyświęcony” doktor przybywa pod pomnik w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Jest zazwyczaj przywożony powozem lub przynoszony w lektyce, przy akompaniamencie muzyki. Całuje gęsiarkę i ozdabia jej pomnik kwiatami. Bywają takie dni, gdy wszechnicę w Getyndze opuszcza kilku, a nawet kilkunastu, doktorów. Wówczas rynek, mieszkańcy miasta i przebywający w nim turyści są świadkami oblężenia gęsiarki przez tłum liczący nawet kilka tysięcy osób.

Tyle o romantyzmie. Teraz od kuchni, bo bez gęsiarki trudno wyobrazić sobie zestaw domowych garnków. Bo ta „gęsiarka” to głęboka brytfanna (patelnia) z pokrywą, służąca współcześnie do pieczenia różnych mięs. Jak zdaje się wskazywać nazwa naczynia, musiało ono powstać w dość precyzyjnie określonym celu, by pomieścić całą gęś.

Gęsiarka może być używana na różne sposoby - najczęściej w dobrze rozgrzanym piekarniku. Wówczas ciepło dociera w głąb zamkniętej w niej potrawy, a wysoka temperatura szybko ścinając wierzch powoduje powstanie na niej aromatycznej skórki. Przygotowywane w ten sposób mięso staje się w środku kruche, soczyste, aromatyczne i pachnące. Co ważne, potrawa piecze się w sosie własnym, co nie wyklucza (w zależności od upodobań) podlewania jej rosołem, bulionem, piwem czy winem.
Naczynie to sprawdza się także znakomicie, gdy przygotowujemy potrawy na coraz już rzadszych żeliwnych czy stalowych płytach kuchni kaflowych, a także na płytach nowoczesnych kuchni indukcyjnych.

         

        

Do niedawna najbardziej poszukiwane były masywne gęsiarki żeliwne. Wielu do dzisiaj twierdzi, że to najzdrowsze naczynia.
Później przyszła moda na gęsiarki stalowe - emaliowane, a współczesny krzyk mody to gęsiarki z rozmaitych, tajemniczych stopów metali, ze szklanymi, hartowanymi pokrywami.

Chociaż... Do łask wracają i stają się coraz bardziej popularne tzw. garnki rzymskie, mające wiele uniwersalnych zastosowań - wynalezione już w starożytności, gliniane naczynia pozwalające na tradycyjne, naturalne sporządzanie potraw.


Opracował: Leszek Horwath
© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
FAKRO - OKNA Z POMYSŁEM!!!
NATURALNIE!!! Z BESKIDU NISKIEGO.
LEGENDARNY SMAK !!!
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017