Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

Przepisy i receptury

MAKARON.

 

Makaronowa opowieść jest - poniekąd - dziełem przypadku. Poszukując informacji o najstarszych i najprostszych polskich polewkach (tak nasi przodkowie zwali zupy), natrafiłem na książkę Adama, Maurizio „Pożywienie roślinne i rolnictwo w rozwoju dziejowym z 60 rycinami”. Zaintrygował mnie jeden z rozdziałów - „Pożywienie zbożowe w gospodarstwie pługowem. Od bryi do placka”, a tam część zatytułowana „Suszone kluski i placki (mace i t. p.), wysuszone, przygotowane na zapas. ich znaczenie w rozwoju pożywienia”.
W publikacji przedstawiam „najsmaczniejsze” fragmenty tego opracowania, uzupełnione o krótką, współcześnie znaną historię makaronu (makaronów) oraz najbardziej popularne przepisy na domowy wyrób makaronu, z których ochoczo korzystały z nich nasze prababki i babki...
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

PIEROGI SKROMOWSKIE.

 

Dopadła mnie pierogowa przygoda, a zarazem taka sytuacja kulinarna, że muszę sama siebie skrytykować. Nie, żeby było nieudane, ale... Jestem jednocześnie zadowolona i rozczarowana. Zrobiłam pierogi skromowskie z kaszą jaglaną, serem i miętą, wpisane przez Lubelszczyznę na „Listę Produktów Tradycyjnych”. Podpuścił mnie Leszek Horwath - redaktor portalu. Przepis zaczerpnęłam ze strony Ministerstwa Rolnictwa…
Produkty na pierogi były z własnego gospodarstwa. Kasza była parowana. 30-40 dag kaszy, 0,5 kg sera, 1 kg mąki, 2 dkg drożdży, sól, woda lub mleko (na oko). Mięta była obowiązkowa!!! Z tych produktów wyrabiano ciasto na drewnianej stolnicy. Pierogi były lepione ręcznie dużej wielkości (wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Woli Skromowskiej).
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

ZUPA BURSZTYNOWA.

 


To niezwykłe danie zawdzięczamy zarówno umiłowaniu pomorskich tradycji kulinarnych, jak i inwencji mistrza kuchni Andrzeja Ławniczaka. Słyszeliśmy i czytaliśmy o niej wiele, ale pierwszy raz dane nam było ja smakować w marcu 2015 r., w Nawojowej k/Nowego Sącza, podczas pokazu towarzyszącego uroczystemu wręczeniu Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych  tytułu „Kuźni Talentów Kulinarnych”, przyznanego przez Stowarzyszenie Kucharzy Polskich.
Mistrz wprowadził wszystkich obserwatorów w niemałe osłupienie, prezentując składniki i dodatki, celebrując każdy z nich: bałtycki morszczyn (wodorost), nalewkę i sól bursztynową oraz łososia w zalewie bursztynowej. Zaznaczał przy tym, że w zupie łączą się najlepsze smaki pomorskiej kuchni będące darami matki Ziemi i ojca Neptuna.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

DAM JA DZISIAJ... BOBU!!!

 

Zastanawiałam się jakie to pierogi robiłam z babcią po raz pierwszy?
Był czerwiec i w garnkach bulgotały truskawki, a moja babcia robiła pierogi z bobem. Opowiadała mi bajkę, z której pamiętam tylko jedno zdanie...
Idź dziadzie po bobrze, żeby nam było dobrze. Prawdopodobnie była to spolszczona wersja bajki o Jasiu i magicznej fasoli, albo nawet nasza słowiańska legenda, bo nie pamiętam żeby przypominała fabułę żadnej znanej mi bajki, w której występuje groch. Mogę tylko liczyć, że ktoś z Czytelników będzie ją znał i zechce mi kiedyś opowiedzieć.
To był pierwszy dzień kiedy pamiętam, że jadłam bób - z dziadkiem, z jednej miski, tak jak teraz je się popcorn. Zrobiłam kilka krzywych figurek pierogowych, ale dzięki temu można było rozpoznać, które są moje. Z dumą je zjadłam. Smaku nie pamiętam, ale przepis znam.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

ZUPY OWOCOWE I CHŁODNIKI.

 

Współcześnie chłodniki (zwane dawniej także chłodźcami)  i zupy owocowe spotyka się w naszych domach sporadycznie. A przecież dawne książki kucharskie są ich pełne, dowodząc że cieszyły się one sporym powodzeniem i stanowiły trwały element letnich jadłospisów naszych pradziadków i dziadków.
Warto poświęcić im nieco więcej uwagi, tym bardziej że wiele z nich możemy przygotować ze świeżych owoców i warzyw, a jeść je możemy niemal przez cały rok, nie tylko w czasie letnich upałów, gdy stanie przy kuchni nie należy do zajęć zbyt przyjemnych.
Mało kto dzisiaj wie i pamięta, iż niegdyś „na zimno” podawano - szczególnie w okresie letnim - również barszcze i rosoły, zaś najprostszym chłodnikiem (chłodźcem) było zsiadłe mleko podawane z kaszą gryczana lub ziemniakami, suto kraszonymi skwarkami i posypanymi koperkiem.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

RAKI I... (U)RACZANIE.

 
 
„Cudze chwalicie, swego nie znacie...”.
Dziś mnóstwo pisze się o potrawach przyrządzanych z małży, krewetek, krabów, homarów; a przecież polska kuchnia od wieków ma swój wielki przysmak, w niczym nie ustępujący smakiem wszystkim „frutti di mare” . To raki !!!
W XVIII i XIX w. cieszyły się ogromną popularnością; podawano je gotowane, przyrządzano z nich zupy, nadziewano pierożki, szyjkami rakowymi garnirowano sandacza i jesiotra, przygotowywano rakowe sosy i masło rakowe.
Według staropolskiej tradycji, raki są smaczne tylko w miesiącach, nie zawierających w  swej łacińskiej nazwie litery „r”, a więc „maius”, „junius”, „julius”, „augustus” - czyli od maja do sierpnia.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

SMAK LATA NA TALERZU.

 

W lecie, nie tylko w trakcie wakacji i urlopów, gdzie tylko to możliwe powinniśmy jeść surowe, nieprzetworzone produkty a okres wakacyjny daje nam po temu wiele możliwości.
Przede wszystkim jest pod dostatkiem świeżych owoców i warzyw. Powinny one zastąpić część składników wysokoenergetycznych. Produkty te, zawierające przeważnie ponad 90% wody, mają małą wartość energetyczną, natomiast są bogatym źródłem witamin i  składników mineralnych.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

TRADYCYJNE ZUPY MAŁOPOLSKIE.

 

Prezentowano je podczas siedmiu półfinałów, jubileuszowego, dziesiątego „Małopolskiego Festiwalu Smaku”, które odbywały się od 8 czerwca do 20 lipca 2014 r. Receptury przygotował - Leszek Kawa (na zdjęciu) doradca kulinarny, wiceprezes Stowarzyszenia Małopolskich Kucharzy i Cukierników.
Ponieważ było to gotowanie pokazowe (gotowali blogerzy, wspierani siłą, ciałem i duchem przez najlepszych małopolskich szefów kuchni), przeto ilości wykorzystywanych składników obliczone zostały na zaspokojenie apetytów festiwalowej publiczności.  Sprytowi, doświadczeniu i wyobraźni Internautów pozostawiamy przeliczenie tego - co zostało przygotowane dla np. wojskowej drużyny, plutonu, czy kompanii - na potrzeby rodziny. No, chyba, że wydamy ogrodowy, małopolski bankiet... zupny.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

DZIEŃ BRYNDZOWY.

 

 Nie wiemy i trudno na pojąć, dlaczego bryndza jest przez wiele osób omijana w sklepach tzw. miękkim łukiem. Zapewniamy, że warto się do niej przekonać. Jest znakomita do kanapek śniadaniowych. Może stanowić bazę do przygotowania past kanapkowych i potraw jarskich. Jeśli nie odpowiada nam bryndza sprzedawana w sklepie, możemy przygotować ją w domu, choćby  sposobem, który podał nam Michał Furman ze „Swystowego Sadu” - gospodarstwa agroturystycznego z Ropek k/Wysowej, położonego w pełnym uroku i nadal mało znanym Beskidzie Niskim.
Przygotowaliśmy dla Państwa kilka przepisów z bryndzą w tytule. Sięgnęliśmy po nie tuż za górki…do braci Słowaków, u których wyrób bryndzy zwany „bryndziarstwem” ma wielowiekową tradycję.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

NIEDOCENIANA BARANINA.

 

 Owca - dostarczycielka runa, skór, mleka i mięsa. Od ponad 400 lat, kiedy przywędrowała w polskie Karpaty wraz z wołoskimi pasterzami jest prawdziwą góralską żywicielką.  Jeszcze pół wieku temu mawiano w górach: „fto mo owce, ten mo co fce”, podkreślając tym samym opłacalność owczarstwa. Dzisiaj nie tylko owczarstwo przeżywa poważny regres i kryzys (mimo unijnych certyfikatów dla oscypka). Od wielu dziesiątek lat baranina i jagnięcina jest na polskich stołach praktycznie nieobecna, choć - jak mówią statystyki - jesteśmy narodem mięsożernym, zjadającym średnio rocznie (na statystycznego Polaka) 40 kg mięsa wieprzowego, 12 - drobiowego i 8 - wołowego.
Komentarzy: 6,  
 Zobacz więcej ... 
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017