Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

DYNIOWA OPOWIEŚĆ.


Już kilka lat temu amerykańcy plantatorzy i hodowcy warzyw musieli pogodzić się z odebraniem im światowej dominacji w uprawie dyń gigantów. Wówczas padła bariera wagi wynosząca... tonę. Beni Meier, szwajcarski architekt, z zamiłowania ogrodnik, wyhodował okaz o wadze 1054 kilogramów, czyli o wadze średniej wielkości... samochodu.
Zdetronizowana rekordzistka z USA, wyhodowana w 2013 r. przez Tima Mathisona, ważyła „zaledwie” 921,5 kg (2,032 funtów). Od 9 października 2016 r. mamy kolejny, jeszcze bardziej wyśrubowany rekord świata…
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Gigantyczne warzywo o wadze 2 624,6 funtów, czyli 1 190,5 kg (!!!) przywiózł na „Festiwal Dyni” w niemieckim Ludwigsburgu belgijski hodowca Mathias Willemijns (na zdjęciu tytułowym).
W pokonanym polu zostawił Matthiasa Würschinga (Niemcy) - 895,5 kg i Berrensa Luca (Belgia) - 812,6 kg.
W pierwszej dziesiątce znaleźli się hodowcy z Włoch, Holandii, Słowenii, Austrii, Niemiec i Szwajcarii z wynikami od 806 do 487,4 kg.

    

    

Największe polskie dynie plasują się w tej konkurencji w tzw. górnej strefie stanów średnich, a niekwestionowanym krajowym rekordzistą, z chrapką na włączenie się do światowej rywalizacji, jest już od trzech lat Dominik Kędziak, hodowca-pasjonat z Kurówka, w powiecie bełchatowskim, z wykształcenia i zawodu… piekarz. W 2014 r. podczas wrocławskiego „Festiwalu Dyni” jego dynia, o wdzięcznym imieniu „Karolina”, ważyła 598 kg. W rok później osiągnięcie to zostało znacznie poprawione, bowiem dynia o imieniu „Adelajda” ważyła już 648,2 kg.

     

 
Oficjalna rekordzistka Polski z 2015 r. 
Na drugim zdjęciu z „siostrą” o wadze 511,4 kg.

Wrzesień 2016 r. nie zapisze się dobrze w pamięci 21-letniego hodowcy-pasjonata. W połowie miesiąca, na niespełna trzy tygodnie przed 13. edycją wrocławskiego festiwalu, pękła (!!!) dynia, która miała wszelkie szanse na ustanowienie kolejnego rekordu (regulaminy uznawania dyniowych rekordów mówią jednoznacznie, że warzywo musi być całe bez pęknięć czy innych uszkodzeń).
W dniu wystąpienia pęknięcia, bezimienna dynia (imiona dyniom nadaje się we Wrocławiu przed konkursem), ważyła aż 652,5 kg i miała poważną szansę jeszcze sporo... przytyć.

„Między majem a wrześniem poświęcam moim dyniom co najmniej 2 godziny dziennie. Każda, mająca zadatki na rekordzistkę, musi mieć odpowiednią przestrzeń. Jest to około 50 m kw.
W lipcu i sierpniu, czyli w czasie najbardziej intensywnego wzrostu, dynie wymagają szczególnej opieki i bardzo intensywnego „pojenia” - około 500 litrów wody dziennie.
Gdy rozpoczynałem swoją przygodę z uprawą dyń olbrzymich, a jest to osobny gatunek, wszystkie prace związane z nawadnianiem wykonywałem własnoręcznie. Teraz mam już zastosowany specjalny system nawadniania, nie wymagający biegania z wiadrami...”
- powiedział nam Dominik Kędziak.
Zapytany czy tak wielkie dynie są jadalne odparł, że „…jak najbardziej, ale moje rekordzistki-gigantki sporo podróżują po kraju, więc gdy wracają z tych pokazowych eskapad nie są już pierwszej świeżości, jednak na paszę dla inwentarza nadają się znakomicie, a zwierzęta gospodarskie zajadają się nimi bardzo chętnie z widocznym zadowoleniem. Przed wykorzystaniem ich na karmę starannie wybieram i selekcjonuje pestki do kolejnego zasiewu”. 
 
    

Dynia, która pękła i zdjęcie pęknięcia.

    

 Największa w 2016 r., choć nie rekordowa - 536 kg,
1 miejsce na „Festiwalu Dyni” w Krapkowicach,
w 2016 r.
W poszukiwaniu pestek.


Dynia jest już - jak nam się wydaje - warzywnym symbolem jesieni, a jej popularność w naszych kuchniach rośnie z roku na rok. W wielu regionach kraju była przez kilka ostatnich dziesięcioleci niesłusznie zapomniana. Pamiętały o niej tylko niektóre kuchnie regionalne, a śląska „bania” oraz wielkopolski i pałucki „korbol” były ważnymi i pożywnymi składnikami jesiennego menu.
W kuchni staropolskiej zwana była „korbasem” lub „kurbasem”. To zapewne od łacińskiej nazwy „Cucurbita”, która również znalazła odbicie w  niemieckiej nazwie dyni... „kürbis”.

Jak pisze prof. Jarosław Dumanowski znawca i propagator kuchni staropolskiej...
„O kulinarnym przeznaczeniu dyń szeroko pisał Syreniusz, który bardzo cenił je smażone w maśle lub oliwie z agrestem oraz opisywał potrawki podobne do receptur z książki radziwiłłowskiej. Marcin z Urzędowa twierdził, że
znakomite są banie. Kluk zachwalał kluseczki z dyni i wyrabiane z niej suszone placki, a pędy dyni radził używać do sałaty, co praktykowano w wielu krajach Europy. Zamieszczony w książce radziwiłłowskiej przepis na Potrawę z banie przypomina opisany przez Kluka tort z dyni. Z kolei Wielądko podaje receptury na potaź i polewkę z dyni. Według Lindego dynia ...w wielu rozmaitych odmianach utrzymuje się w ogrodach wieśniaczych i daje pospólstwu dość zdrowy i posilny pokarm. Baniami (dyniami) nazywano też wyrabiane z dyń lub o podobnym do nich kształcie dzbany, baniaki, pękate naczynia”.
 

Wart jest zacytowania w tym miejscu przepis na „Korbasy”, pochodzący z „Mody bardzo dobrej smażenia różnych konfektów”, jednej z najstarszych polskich książek kucharskich, której autorstwa nie udało się ustalić.
Obłupić korbasy na sztuczki niewielkie, pokrajać i osolić, żadnej wody na nie nie lać, tylko tak w garnek włożyć i pokrywką przykryć, a dać ten garnek między węgle, żeby się spiekły. Gdy będą miękkie, wziąć, a tą wodą, która z nich wywrzeła, zlać ją, i te sztuki na tygiel wyłożyć. Wziąć żółtek od jaja, pół łyżki wódki różanej, trochę cukru i słodkiej śmietany, rozmieszać to i wlać na te korbasy w tygiel, żeby to dobrze uwrzało wespół, i sztukę niesłonego masła przydać”.

P
rzypomnijmy też, co w swoim „Poradniku” pisze o dyni Babcia Alina
„Należy do rodziny dyniowatych, tak samo jak arbuzy, melony, kabaczki, cukinie, tykwy, a nawet ogórki. Uprawia się około 100 odmian dyni: dynię olbrzymią, dynię piżmową, a u nas, w Polsce, najwięcej uprawia się dyni zwyczajnej.
W Europie uprawiana jest od XVI wieku, ale już w starożytności uważano ją za smakołyk i skuteczny lek na wiele dolegliwości. U stołu Lukullusa, w czasie słynnych uczt, delektowano się dynią smażoną w miodzie.
Wszyscy właściwie znamy to warzywo, ale chyba zbyt rzadko pojawia się ono na naszych stołach. Najczęściej przygotowujemy zupę z dyni, czasem kompot. Można przygotowywać powidła, konfitury, racuszki, zapiekanki, sałatki i surówki, dynię marynowaną znamy wszyscy. Można też dodawać dynię do ciasta zamiast jaj, bo nadaje mu ona pulchność i żółte zabarwienie. Niegdyś jadano smażone kwiaty dyni, był to ulubiony przysmak Indian.

To Kolumb powiadomił świat o istnieniu tej jarzyny, napisał bowiem w swoim dzienniku (rok 1492 ): Na Kubie poznałem roślinę dynię.

Szczególne znaczenie mają pestki dyni. Lubimy je chrupać i słusznie, bo zasobne są w witaminy i lecytynę, która chroni nasz organizm przed arteriosklerozą i wpływa na zmniejszenie poziomu złego cholesterolu. Nasiona dyni to znany ludowy lek przeciwko pasożytom przewodu pokarmowego.
 

Uwaga Panowie!!!

Zauważono, że w krajach, w których zjada się duże ilości pestek dyni mężczyźni rzadko cierpią na choroby prostaty. To ponoć zbyt niski poziom cynku w organizmie powoduje tę męską dolegliwość. Ponieważ w nasionach dyni jest go sporo, może warto je jeść jak najczęściej ?

Kiedy za oknem chłodno i mokro z przyjemnością zjadamy talerz gorącej, pachnącej, sycącej zupy, która przyjemnie okłada nasz żołądek od środka, poprawia nastrój i dodaje energii.

Warto pamiętać, że dynia nie tuczy, bo w 10 dag jest tylko 15 kalorii. Miąższ zawiera 4-7% cukru, trochę soli mineralnych (związki potasu, wapnia, magnezu, żelaza), z witamin najwięcej witaminy A, trochę witamin grupy B. Pestki dyni zawierają do 50% tłuszczu, kwasy organiczne, żywice i związki zwane kukurbitacynami, które działają przeciwrobaczo.
Ale uwaga! Działanie przeciwrobacze wykazują tylko świeże pestki dyni. Środek ten nie zawsze skutkuje, zależy to od ilości zawartych w pestkach kukurbitacyn. Ich ilość z kolei zależna jest od klimatu i gleby, na jakiej rośnie dynia.
Jednak pomimo tego, że produkuje się leki skutecznie likwidujące robaczyce, pestki dyni w niektórych przypadkach są niezastąpione, bo nie mają żadnego działania ubocznego ani nie można ich przedawkować.

* Świeże pestki dyni są w medycynie ludowej zalecane jako środek moczopędny. Jadane przez mężczyzn zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego.
* Wysuszone nasiona dyni nie posiadają żadnych właściwości leczniczych, lecz są łatwo przyswajalnym środkiem odżywczym.* Wróćmy do miąższu dyni. To nie tylko surowiec do przygotowania różnych smakołyków, ale także lek.
* Świeża dynia to środek przeciw zaparciom, gotowana - przeciwdziała stwardnieniu tętnic, stosuje się ją też jako do-datek do potraw dietetycznych.
* Pomaga w leczeniu nadciśnienia, w chorobach nerek, wątroby, przy zaburzeniach przemiany materii.
* Niektórzy uważają, że spożywanie dyni chroni przed chorobami nowotworowymi.

Pomimo tego, że tak wiele dobrego można o dyni powiedzieć, jeśli zechcecie Państwo zastosować ją jako lek, nie należy leczyć się samemu, ale trzeba zasięgnąć porady lekarza”.

Po tych przypomnieniach i poradach warto sięgnąć babcine, sprawdzone przepisy dyniowe...

FRANCUSKA ZUPA Z DYNI.

Przygotowujemy 1,5 litra wywaru kurczaka i warzyw. Około 70 dag dyni, obranej i bez pestek, kroimy w kostkę, dodajemy 1 łyżkę masła, skrapiamy wcześniej przygotowanym wywarem i dusimy do miękkości.
Ugotowaną dynię przecieramy albo miksujemy.
2 łyżki ryżu zalewamy pozostałym wywarem i gotujemy.
2 brzoskwinie (z puszki) kroimy w kosteczkę i dodajemy do ryżu pod koniec gotowania razem z 2 łyżkami rodzynek (wcześniej umytych) i przecierem z dyni. 1 średnią cebulę, po obraniu, kroimy w drobną kostkę i smażymy, dodajemy 2 łyżki koncentratu pomidorowego - niech się razem podduszą.
Mieszamy aby się nie przypaliło.
Teraz łączymy wszystkie składniki, zupę zagotowujemy i doprawiamy do smaku solą, cukrem, gałką muszkatołową i sokiem z cytryny.


MEKSYKAŃSKA ZUPA Z DYNI.

Przygotowujemy 1,5 litra wywaru z drobiu i warzyw.

Około 70 dag dyni, po obraniu i usunięciu pestek, kroimy w kostkę, dodajemy 2 łyżki oliwy, skrapiamy wywarem i dusimy do miękkości.

Ugotowan dynię przecieramy albo miksujemy.
1 filet kurzej piersi, po umyciu, kroimy w paseczki, 2 cebule po obraniu drobno kroimy w kostkę. Mięso i cebulę smażymy, okruszamy 3-4 łyżkami wiórków kokosowych - niech się to wszystko delikatnie zrumieni. Zalewamy pozostałym wywarem i gotujemy.
Ugotowane składniki zupy łączymy z przecierem z dyni, dodajemy pół szklanki mleka kokosowego i doprawiamy do smaku solą, czosnkiem, zmielona papryką, imbirem (świeżym, tartym na tarce lub suszonym) i przyprawą curry.
Jeśli trzeba można do smaku dodać trochę przyprawy warzywnej.


SURÓWKA Z DYNI.

20 dag oczyszczonej dyni ścieramy na tarce, jedno duże jabłko i jednego dużego pomidora (obrane ze skórki) kroimy w drobną kostkę. Przygotowane składniki mieszamy z 3/4 szklanki majonezu, doprawiamy do smaku solą, cukrem, sokiem cytrynowym. Surówkę przekładamy do salaterki i posypujemy posiekaną natką pietruszki lub koperkiem.
Majonez możemy połączyć z naturalnym jogurtem, bądź użyć samego jogurtu.


DYNIOWA ZAPIEKANKA.

80 dag miąższu ulubionej dyni (dynia po obraniu ze skórki i usunięciu pestek) kroimy w kostkę i przekładamy do rondla, dodajemy 2 płaskie łyżki masła i dusimy około 10 minut. 3 duże pomidory, obrane ze skórki i podzielone na cząstki, łączymy z dynią i dodajemy 2 łyżki rodzynek. Doprawiamy solą, pieprzem, cukrem, utartą gałką muszkatołową.
Sos beszamelowy: 1,5 łyżki masła łączymy z 1 łyżką mąki i przygotowujemy bardzo jasną zasmażkę, powoli dolewamy 1 szklankę zimnego mleka, mieszamy energicznie trzepaczką aby nie było grudek i zagotowujemy. Beszamel nieco ochładzamy, następnie łączymy go z 1 surowym żółtkiem i doprawiamy tradycyjnie solą, cukrem i muszkatołową gałką. Tym smacznym sosem zalewamy wcześniej przygotowaną dynię z dodatkami.
Całość suto posypujemy utartym żółtym serem. Danie zapiekamy w gorącym piekarniku.


RACUSZKI Z DYNI.


70-80 dag dyni obranej ze skórki i bez pestek ścieramy na tarce o dużych otworach. 3 umyte wcześniej jajka wybijamy ze skorupek i oddzielamy żółtko od białka. Teraz 2 łyżki masła lub margaryny ucieramy z 4 łyżkami cukru pudru i żółtkami, łączymy z 3 łyżkami śmietany, dynią i wcześniej ubitą pianą z białek, dodajemy 1 szklankę mąki (pszennej) i szczyptę soli. Delikatnie całość mieszamy. Na rozgrzany na patelni tłuszcz łyżką nakładamy racuszki i smażymy na złocisty kolor. Doskonale smakują z dodatkiem śmietany i cukru.


DYNIA W CIEŚCIE.


Pół kg pomarańczowej dyni, po obraniu ze skórki i pestek, kroimy w plasterki. Lekko obsmażamy je na rozgrzanym maśle. 2 jajka, 3 czubate łyżki mąki, około pół szklanki mleka, 1 łyżeczkę oleju jadalnego i szczyptę soli łączymy i dokładnie mieszamy. Ciasto, które zrobiliśmy powinno być bardziej gęste, niż ciasto na naleśniki. Rozgrzewamy olej, na którym będziemy smażyć dynię. Każdy plasterek dyni nakłuwamy na widelec, zanurzamy w cieście i wkładamy do frytury (rozgrzanego oleju). Zrumienione kawałki dyni wyjmujemy i układamy na papierowym ręczniku, by usunąć nadmiar tłuszczu. Podajemy posypane posiekaną natką pietruszki.


DYNIA NIESPODZIANKA.

Proponuję Państwu oryginalny przepis na dynię - prosto z NowegoJorku. Do poczytania, a może do zrealizowania?
Wybieramy dużą dynię o wadze około 10 kg. Musi być takiej wielkości, by cała zmieściła się w piekarniku. Odcinamy jej na wysokości denko, a właściwie „kapelusz”. Przy pomocy dużej łyżki usuwamy z niej pestki i włóknistą otoczkę. 7 marchewek i 2 pory kroimy w plasterki. Pół kg boczku kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Boczek, marchewkę i pory wkładamy do dyni i dodajemy jeszcze 25 dag utartego żółtego sera, bulion (może być z kostki) i 1 szklankę śmietany. Do smaku sól, pieprz, odrobina cukru a także tymianek. I rozmaryn. Dynia powinna być 4 cm od góry bez płynu, dlatego ilość bulionu dajemy wg potrzeby. Przykrywamy dynię pokrywką „dyniową”. Można ja umocować przy pomocy wykałaczek tak, by para z wnętrza mogła uchodzić, bo inaczej dynia może pęknąć. Tak przygotowaną wstawiamy do piekarnika (200 stopni C) na ok. 2 godz.
Podajemy ten oryginalny przysmak na dużym talerzu. Wyjmujemy smakowity miąższ drapiąc chochelką miąższ, ale tak by nie przebić dyni.


DYNIA DO MIĘSA.

Jeden kilogram dyni po obraniu z twardej skórki i usunięciu pestek zalewamy wrzącą osoloną wodą i gotujemy około 5 minut. Dynie odcedzamy i ponownie zalewamy wrzącą woda, dodajemy przyprawy: goździki, cynamon, ziele angielskie i pieprz według swojego smaku. Nie zapominamy o soli i cukrze. Gotujemy do miękkości. 2 cytryny po umyciu i usunięciu skórki kroimy w plasterki i dodajemy do ugotowanej dyni. Przykrywamy naczynie, niech dynia ostygnie i nabiera smaku w chłodnym miejscu przez dobę. Smaczny i oryginalny dodatek do mięsa.
Miodem lipowym albo wielokwiatowym może w połowie lub w całości zastąpić cukier. Będzie się doskonale komponował z całością.


DYNIA SMAŻONA.

1 kg pomarańczowej dyni, po obraniu ze skórki, i po usunięciu pestek kroimy w cienkie plasterki. Plasterki dyni oprószamy solą i obtaczamy w mące. Dynię obsmażamy na gorącym oleju. Przekładamy ją do rondelka, polewamy kilkoma łyżkami kwaśnej śmietany. Dusimy pod przykryciem ok. 10 min. na niewielkim ogniu. Tak przygotowana dynia to smaczny dodatek do wielu potraw.


DYNIA NA KWAŚNO.


Jeden kilogram dyni ulubionego gatunku, po obraniu ze skórki i usunięciu pestek, kroimy w kostkę. Tak przygotowaną dynię zalewamy osoloną wrzącą wodą i gotujemy przez 5 min. Teraz odcedzamy wodę i dynie ponownie zalewamy wrzącą wodą. Dodajemy goździki, cynamon, ziele angielskie, pieprz, sól i cukier do smaku. Gotujemy do miękkości. 2 cytryny po umyciu i obraniu ze skórki, kroimy w plasterki i łączymy z dynią. Przykrywamy naczynie - niech dynia z dodatkami postoi w chłodzie nie krócej niż 24 godz. Tak przyrządzoną dynię podajemy do mięs.


MARYNOWANA DYNIA.

Trzy kilogramy dyni obieramy ze skórki, miąższ kroimy w podłużne paski. 2 szklanki wody zagotowujemy z dodatkiem takiej samej ilości octu i 1 i 3/4 kg cukru. Podczas gotowania zdejmujemy pianę, która będzie się zbierać na powierzchni płynu. Do zagotowanego płynu dodajemy 1 łyżkę zmielonego (lub bardzo drobno posiekanego) imbiru i 5 zmiażdżonych ziarenek białego pieprzu. Teraz już możemy włożyć dynię i niech się to wszystko gotuje około 15 minut.
Gdy dynia będzie miękka - wyjmujemy ją i układamy w słoikach. Marynatę jeszcze zagotowujemy i zalewamy dynię. Szybciutko słoiki zamykamy.


MARYNOWANA DYNIA INACZEJ.


Trzy kilogramy dyni obieramy ze skórki, miąższ kroimy w paski o boku 2 cm i zalewamy 2% octem - niech tak postoi przez dobę. Po upływie tego czasu ocet odcedzamy, a dynię osuszamy przy pomocy kuchennego papierowego ręcznika.
Przygotowujemy syrop: 3/4 litra wody, około 1 kg cukru, ocet (wcześniej odcedzony), gotujemy. Podczas gotowania zdejmujemy z syropu tworzącą się pianę. Do wrzącego syropu wkładamy zawinięte w gazę 6-8 goździków, kawałek posiekanego imbiru, kawałek cynamonowej kory i drobno pokrojoną cytrynę (bez białej skórki i pestek). Teraz możemy już włożyć do syropu dynię. Mieszamy i czekamy aż kawałeczki dyni będą szkliste. Gotową dynię w marynacie ostudzamy, przekładamy do czystych słoików i zamykamy. Jeśli chcemy, możemy do tak przygotowanej dyni w marynacie dodać pół szklanki białego wina a będzie jeszcze smaczniejsza.
Jeśli chcemy ten smakołyk przechowywać przez dłuższy czas, trzeba słoik z zawartością gotować na parze (90 stopni) przez około 40 minut.

Jeśli nadal czują Państwo dyniowy… niedosyt polecamy zaglądnięcie do e-boka zatytułowanego „Dyniowe wariacje”. Opracowało go i przygotowało małżeństwo krakowskich blogerów kulinarnych - Magda i Staszek Romkowie - prowadzące bloga „Kuchenne wariacje”. Znajdziemy w nim „10 przepisów na jesienne pyszności z dynią”: karmelizowaną dynię, makaron z dynią i pieczarkami, gulasz fasolowo-dyniowy, placuszki dyniowe, tarte z dynia i kurczakiem, risotto z dynia i figami, spaghetii z dynią i gruszkami, muffinki dyniowe, placuszki dyniowe z sosem pomarańczowym i tarte dyniową bez pieczeniowa.



Publikacja otworzy się po kliknięciu w zdjęcie.


 

Opracowanie: Leszek Horwath
Foto: giantpumpkins.co.nz, bauernzeitung.ch
archiwum Dominika Kędziaka i archiwum portalu
© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017