Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

ZAPOMNIANE KARPIELE.

 

Nie tak jeszcze dawno, naiwnie myślałem, że na placach targowych - szczególnie w okresie przedświątecznym - można kupić niemal wszystko i przez myśl mi nie przeszło, że nie znajdę na nich karpieli.
Smaku na zupę karpielową i na karpiele z blachy narobiła mi, jeszcze w 2006 r., Wanda Łomnicka-Dulak i smakiem tym musiałem obejść się przez dłuższy czas. Zaczłąłem poszukiwania i do karpieli dotarłem. W dzisiejszych czasach brzmi to może niewiarygodnie, ale po... znajomości!!! 

- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Na jednym z internetowych forów spotkałem taki oto wpis: Ło Matko... dotąd sądziłem, iż po brukiew sięgało się w zamierzchłych czasach (przekonanie wynikłe ze wspomnień dziadków) i to wyłącznie w sytuacji, gdy już wszytko co jadalne (oprócz samych domowników) zostało skonsumowane...

Nie ukrywam, że ten wpis stał się podszeptem do przypomnienia karpieli i kilku przepisów na ich przygotowanie.
Jednak w uwadze Internauty coś na rzeczy jest, bowiem w miesięczniku „Znad Popradu” wydawanym w Piwnicznej natknąłem się na następujący wigilijny dwuwiersz: „Na jednych stołach smakołyków wiele, na innych kasza, śledzie i korpiele”.

Po „pańsku” - brukiew, potocznie - karpiele, po góralsku - korpiele (na Podhalu oraz w Małopolsce), kwacki, kwaczki lub kwaki (to ich regionalna nazwa z  Żywiecczyzny), a po kaszubsku - wrëki.

Dwuletnia roślina okopowa o jadalnym (lub pastewnym), zgrubiałym korzeniu, zawierająca spore ilości  witaminy C, soli mineralnych i cukrów. Jeszcze kilkanaście lat temu była zwyczajowo uprawiana niemal w całej Polsce, dzisiaj stanowi prawdziwą rzadkość.
Na potrawy z karpieli można trafić już jedynie (niestety sporadycznie) na przeglądach i konkursach potraw regionalnych.
Niegdyś karpiele przechowywano w kopcach lub piwnicach, podobnie jak ziemniaki. Dzisiaj, kiedy o zimną piwnicę równie trudno jak o prawdziwy piec chlebowy gospodynie chcące  „błysnąć” tradycją, przechowują obrobione karpiele (pokrojone w paski, kostkę lub talarki) w zamrażarkach.

Zacznijmy jednak od „karpielowej klasyki” czyli… karpieli smażonych na blasze, bo nie ma nic prostszego.
Karpiele obieramy i kroimy w cienkie plasterki, solimy i układamy na dobrze rozgrzanej blasze, opiekając z obu stron.
Proste? Proste - szkopuł w tym, że trzeba mieć piec z blachą. Na żadnej patelni, czy w piekarniku, taka sztuka nie ma szans powodzenia.

Można poetycko uwarzyć karpiele, jak to nam przed Wiliją proponowała Wanda Łomnicka-Dulak:
 
Kiej się korpiele zółte na pocud urodzom w polu
łodbierz se pore w rogu piwnicki połóz bez zolu
a we Wilijo łoskrob korpiele pokrej w kostecke
iesce zimioki, susone śliwki - gotuj zupecke.
 
Można nie poetycko, ale za to bardzo tradycyjnie, uwarzyć zupę z karpieli korzystając z następujących składników: karpiele, kasza i sól.
Karpiele należy obrać i pokroić w kostkę. Gotować około 10 minut od momentu, gdy woda zawrze. Do tak obgotowanych karpieli wsypać kaszę. Całość posolić i gotować aż kasza będzie miękka.
Onegdaj udało mi się zdobyć karpiele w odpowiedniej ilości, skorzystałe więc z dwóch bardzo tradycyjnych przepisów.


KRUPY Z KORPIELAMI Z PODHALA.

Składniki:
jeden średniej wielkości karpiel, szklanka pęczaku, 2 litry wody, kawałek - najlepiej wędzonej - słoniny (około 10 dag), sól i pieprz do smaku.
Wykonanie:
Do wrzącej wody wrzucić skórkę ze słoniny i pęczak. Gdy pęczak jest miękki, dodać korpiele pokrojone. Zagotować, bu karpiele były miękkie. Dodać do smaku soli i pieprzu oraz okrasić stopioną słoniną ze skwarkami.


ŻYWIECKA PRZECIERANKA Z KWAKÓW.

Składniki:
Dwa średnie kwaki (korpiele), 4-5 średniej wielkości marchewek, dwa średniej wielkości jabłka (najlepiej szara reneta), 2 łyżki masła, 2 łyżki mąki, prawdziwa śmietana, sól, pieprz  i szczypta gałki muszkatołowej do smaku, a do posypania siekana nać pietruszki.

Wykonanie:
W 3 litrach wody gotujemy marchew i brukiew. Gdy już będą miękkie dodajemy kawałki pokrojonych jabłek. Gotujemy jeszcze chwilę. Wywar przecedzamy, łączymy ze starannie przetartymi przez sito kwakami, marchwią i jabłkami. Ponownie zagotowujemy na małym ogniu dodając masło i mąkę roztrzepaną ze śmietaną. Tuż przed podaniem doprawiamy do smaku.
Przecierankę podajemy z ziemniakami z wody, posypaną drobno siekaną natką pietruszki.

W Białym Dunajcu na przeglądzie potraw wigilijnych, świątecznych i karnawałowych jadłem onegdaj korpielowe kuleczki obgotowane w lekko osolonej wodzie, a następnie posypane cukrem i duszone w maśle, zaś na koniec posypane mąką  i podlane rosołem. Znakomita przystawka do baraniny!
Pamiętam też smak korpieli duszonych z cebulą i podlanych prawdziwą wiejską śmietaną, lekko do smaku doprawionych solą i pieprzem. Danie niewiarygodnie proste, ale wprost proporcjonalnie do swej prostoty najzwyczajniej smaczne.

                      
 
Zdarzyło mi się też jeść - absolutnie niezapomnianą i wyborną w smaku - zupę brukwiową warzoną (na zdjęciach) podczas „Pożegnania lata”  w skansenie w Klukach.
Na Pomorzu to spostponowane, w innych regionach kraju warzywo ma się  - na szczęście - całkiem nieźle.

I jeszcze karpiele na trzy sposoby, tym razem po... lachowsku, czyli z kuchni Lachów Sądeckich:
 

SPOSÓB I.

Składniki:
2 kg karpieli (brukiew biała), kg marchwi, sól, masło.

Wykonanie:
Karpiele i marchew obrać ze skóry, pokroić w kostkę, ugotować do miękkości w osolonej wodzie.
Odcedzić i polać stopionym masłem.


SPOSÓB  II.


Składniki:
2 kg karpieli 2 l wody 2 l mleka, sól.

Wykonanie:
Pokrojone karpiele ugotować w lekko osolonej wodzie, dodać mleko i zagotować.
Doprawić solą do smaku.


SPOSÓB III
.


Składniki:
2 kg karpieli 2 l wody 2 l mleka, sól.

Wykonanie:
Karpiele ugotować w osolonej wodzie, podawać ubite i polane stopionym masłem.

Na zakończenie bardzo istotna informacja.
Nasiona brukwi (karpieli, korpieli, kwaków) są dostępne w sklepach ogrodniczych. Warto poszukać i zasiać na wiosnę. Gleby, tudzież pielęgnacji specjalnej nie wymaga i... „jeść” nie woła!!!



Tekst i foto: Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl

© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017