Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

Gwarzenie przy warzeniu
  

Kulinarne gawędy
Wandy Czubernatowej
 

KWAŚNICA DZIADKOWA.

 

A nas dziadek lubi grule
Nojbardziyj z kwaśnicom
A kie pocuje wędzonke
Ocka mu sie świycom
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

KSIĄDZ TISCHNER I ŁAZANKI Z KAPUSTĄ U KSIĘDZA JUHASA.

 

Podczas pełnienia funkcji przewodniczącego jury konkursu na poezję religijną
ksiądz profesor spotykał się z nami, szarymi członkami jury, na plebanii w Ludźmierzu. Wiersze już prze nas przeczytane, ocenione ”z pierwszego” przeglądamy jeszcze raz i ostatnie słowo ma przewodniczący.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

DRUGI WIERSZYK LIPOWY.

 

Od tego jest lipiec lipeńko
żebyś mi zakwitała
i żebyś ty moje cudeńko 
słodkim zapachem siała
a ja go spijam 
poję, koty moje 
nie moje
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

RAPEK WESELNY.

 

Dobry miesiąc na zeniacke - cerrrrrwiec !!!
Bedzie sie Wom darrrżyło !!! Hm…
Wszystkim co sie bedom zynić ofiaruje ”Rapek weselny”.
Troche współcesności, troche góralskości…
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

U JÓZKA RÓŻAŃSKIEGO - W PASIECE POD LASEM, W SPYTKOWICACH.

 

Osa złoci łapecki
tnie konik wesoły
kropianki sie miłujom
a pracujom  pscoły
Bąki i muchy w chmurze
dajom se gembusi
i zodne nic nie robi
a pscołecka musi...
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

DZIEŃ DZIECKA.

 

Posłuchojcie mnie moje dziatki ! Kie tata przydzie z roboty i bedzie narzykoł, ze mu cięzko, a mama tłuc bedzie gorkami po blachach i grzebać ze złościom we wąglach - wtej stońcie w rządku i zaśpiywojcie tatusiowi tak :
Kieby tyn nas tatuś nie kurzył fajecki
to by nom kupowoł codzień cukierecki !
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

JAK TO BYWAŁO...

 

Ucył nos wesoły ksiądz religii. Siadali my se pod lipami koło kościoła, a wtedy jesce gawrony miały zgniozda na drzewach przykościelnych. Ptosęta boze chlapały na nase głowiny od casu do casu. Kto sie tym przejmowoł, dzieci wsi zyły z przyrodom w braterstwie.
Ksiądz nos ucył : ”Piyrse pycha, drugie sprycha, trzecie oś, prose księdza katechety bo juz doś”.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

VOTUM NIEUFNOŚCI.

 

Siedzi babka za stodołom i  kuko bez okienko do obory, a tam krówki wznowiły obrady i złozyły wniosek o votum nieufności wobec inseminatora.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

TISCHNER I MAKARON Z KISZKĄ.

 


Ksiądz Tischner wciąż gdzieś pędził, wędrował, wykładał i gawędził.
Raz umówiliśmy się po sumie w jego domu w Łopusznej i grzecznie czekamy. A Józia nima i nima.
Przejeżdżając drogą obok kościoła widzieliśmy go w samochodzie, do którego podchodził starszy gazda.

- A, to pewnie Franek - mówi bratowa Józia. On go tak szybko nie puści. Daje mu wskazówki do kazań, poucza które sprawy teraz są ważne, a  które niegodne gęby księzej. Oprócz tego daje mu rady zdrowotne i poleca znachorów i dochtorów.
Gawędził tak dwie godziny, a nas częstowano wyśmienitym miodem z pasieki brata.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

JAK TATA I KOT BARANINĘ JEDLI.

 

Ej, haj Hikorcyku! Hikorcyku - ty… paskudny Andrzejku. Muse tu przecytać list od Ciebie, bo straśnie mi się podobo.
On tu kiedyś do mnie napisoł - e-milkiem mi posłoł - wspomnienia z tego swojego młodego życia, jak tutaj sie fajnie zyło w naszej wsi.
A teroz jest w Ameryce tyle lat i tyle mu zostało, co przecyto nase www.potrawyregionalne, i se przypomni o tych kluskach bulatych, o tej baraninie, jagnięcinie, o malinach.
Dobre, cicho, cytomy list:
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

TORBY I WIOSENNA SAŁATKA.

 


W czym nosili towary zrabowane zbójnicy, w czym gospodarze i gospodynie, w sklepie, na jarmarku, na odpuście?

Szykujemy sobie wiosenną sałatkę: główkę sałaty majowej, już opłukaną kroimy na paseczki, rzodkiewki w kosteczkę, ogórek świeży w plasterki cienkie łodyżkę rabarbaru w słupki, szczypiorek, co tam jeszcze na wiosnę wyszło z ziemi, kurdybanek, lubczyk, młode piórka cebuli. Do tego śmietana z solą, pieprzem i kwaskiem.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

CEBULORKA.

 

Szklanka mąki razowej, pół szklanki tortowej, 2 dkg drożdży, sól, kminek, pół szklanki mleka, kilo cebuli, pół kostki masła, szklanka śmietany, 3 jajka, pieprz, sól, kawałek boczku lub słoniny.
 
I do dzieła...
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

STRYK I MADZIARKI.

 


Nasz stryk lubił pichcić, w kuchni rad przebywał, choć go ciotka Wiśka przepędzała, że śmieci, brudzi i w ogóle zawadza. Co to za chłop co się do śparchetu pcho!
A stryk piekł bób na blasze, karpiele smakowite w plastrach, cebule prużył na suchej patelni i wymyślał różne placki, naleśniki, nazywał je z madziarska palacinki, bogoce, smażył na patelni odmianę gruzińskiego chaczapuri, które nazywał po swojemu góralski brzuch.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

ZYCENIA ORAZ POGRZEB ŚLEDZI I ŻURU.

 


Kiedy Wielki Post dobiegał końca, w Wielki Piątek wieczorem, częściej w Wielką Sobotę rano urządzano pogrzeb żuru i śledzia.
Przy wtórze okrzyków i przyśpiewek, wynoszono z domu symbolicznego śledzia wykonanego z drewna lub wyciętego z tektury. Na grubym powrozie wieszano go na przydrożnej wierzbie - za karę, że tak długo musiano go jeść.
Swoista ”zemsta” za  jednostajność postnego pożywienia spotykała także żur. W Małopolsce do niedawna żywy był obyczaj wynoszenia garnka z żurem poza wieś i zakopywania go w ziemi. Niekiedy zakopywano także garnek z popiołem - na znak definitywnego końca pokuty.

Panowała powszechna wesołość, składano sobie życzania.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

WIOSENNE GRANIE.

 


Piscołki -  od końca marca już można jest miozga, ale żeby nie było jeszcze listków.
Kawałek wierzby, uciąć równo, wyciąć zgrabną dziurkę centymetr od ustnika, opukać trzonkiem noża na kolanie, zdjąć ”skórkę”, odciąć koreczek, odciąć mały plasterek z koreczka na powietrze,  zatkać koreczkiem koniec skórki, drugi koniec patyczkiem, z którego zdjęliśmy ”skórkę” i już się cudnie piska.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

POKRZYWKI Z JAJEŚNICOM.

 

Witojcie moim pokochani prawie ze na wiesne!

Jesce tam gdzieniegdzie po paryjak śnieg lezy, ale już nom jest coroz blizyj do tej radości wieśnianej.
Juz gdzieniegdzie popod płoty pojawiają sie pokrzywki. A jak młode pokrzywki to jest samo zdrowie i sama radość. Zaraz Wam tu dom taki przepis na pokrzywki z jajeśnicom…
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

O SIANIU GROCHU I KRUPNIKU DLA JÓZKA.

 


Siejesz groch w marcu, gotujesz go w garncu! Siejesz w maju, gotujesz w jaju !
Figa z  makiem, z pasternakiem ! Dziś te przysłowia nie są warte tych literek, z których się składają. Dziś jest inna odmiana grochu i rośnie sobie krótko, nie potrzebuje czasu od marca do sierpnia!

 
 Zobacz więcej ... 

KWIATKI WIOSENNE - WIEŚNIANE KWIOTECKI.

 

Marzec to smutny miesiąc, ale i tak dzień dłuższy i wiosna prawie, prawie tu! Cupi za księżym ogrodem, albo na potoczku  kruszy cienki lód, albo tylko kwiatkom pomaga wystawić łebki . Wstawać lenie ! Spałyście całą zimę, zresztą, co to za zima bez śniegu, mrozu i wszystkich tych zimowych okropności- zadymek, zawiejek, śniegu z deszczem i znów śniegu !
 
 Zobacz więcej ... 

LEGUMINA DLA KAZIMIERZA.

 


I cóż w tym marcu jest ciekawego? Ani to wiosna, ani to zima ! Siedzieć i płakać! Ale - pomału, coś mi tu wesołego pika, przecież jest Kazimierza! Imieniny Kazimierza!

Kazimierzu, Kazimierzu, jeszcze zima cała w pierzu,
Jeszcze rządzi mróz dobrodziej, wiosna marznie w brudnej wodzie...
 
 Zobacz więcej ... 

GRULANA ODA.

 
 Zimniocki.
Jesce troche jest tych zimnioków w piwnicy. Nojlepse są nowe, ale do nowych jesce daleko.

 
 Zobacz więcej ... 
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017