Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
BABCYNE GWARZENIE - WANDA CZUBERNATOWA
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY
KUCHNIA WROCŁAWIA
STOWARZYSZENIE MAŁOPOLSKIE DZIEDZICTWO SMAKU
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

Gwarzenie przy warzeniu
  

Kulinarne gawędy
Wandy Czubernatowej
 

O ZAPROSCE I TEŚCIU.

 

Siedzę sobie przy stole i tak sobie myślę, jak to mój teść warzył dzieciom zaproskę.
Zrobię dziś zaproskę mężowi, niech se przypomni młode lata.

Bardzo prosta potrawa…Troszeczkę się tak przypróży mąki. Może być na skraweczku. Potem się zaleje - dajmy na to - rosołkiem...

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

DZIADUSIOWA JAJEŚNICA I POMIDORY.

 


Trzeba coś dobrego usmażyć na wiecerzom, zeby nam było lżej na duszy. To cobyśmy se usmażyli? Grzybki z cebulkom i z jajeczniczkom? Albo taką dziadusiowa jajeśniczkę, co ją zawsze dziadusiowi robiłam. Przysmażyło się takie grzanki, ale z cornego chleba, bo on nie mógł zgryźć, przysmażyło się leciusieńko, a potem trochę mleka, ze trzy jojka, soli, pieprzu... Roztyrlickać rogoleckom. Zaloć te grzanecki. I... miękusieńkie, dobre, fajne wszystko.

Może być cebulka koło tego, może być grzybek.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

REKLAMA.

 


Moi kochani wylizywacze rondelków !

Dziś uwarzymy polewkę sołtysią, będzie na jedno danie i do syta. Zanim naszykuję potrzebne składniki, w trakcie ich przygotowania mam czas na „myślenie twórcze”. Układam sobie wtedy w myśli wierszyki do rymu, kawałki dla kabaretu, krótkie rymowanki o niczym, albo o jedzonku naszym kochanym: 

Na świętego Morcina
zapochnie gęsina
Morcinowi stucka
Hanusi pierzyna...

 
 Zobacz więcej ... 

BARANIE UCHO.

 

Jak się tak stoi przy garnkach i warzy, to się zamyśli człowiek czasem i potem się mi przypalają moje ukochane stare rondelki.
Czasem siedzę przy kuchni i sama do siebie gwarzę...
Gotuję potrawę co się nazywa „Baranie uch”. Tak jak Cygan warzył zupę z gwoździa, tak ja mam swoje „Baranie ucho”.
Przepis zaczyna się tak...
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

JAK TO ZE LNEM BYŁO.

 


Len. Jesień się zbliża, albo już przyszła i gazduje na polach.
Inne rośliny zaległy pola, lasy zarosły jeżyną, podleśne zagonki opanowała brzoza i osika, a tam rosną kozaki. Niech sobie rosną.

Wspomnienie moje dotyczy lnu. Właśnie przygladam się nasionom lnu. Takie ładne, gładkie.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

KISZENIE KAPUSTY.

 

Moi Kochani Wylizywacze rondelków !

Kiszenie kapusty - tradycja tradycją  teraz tak się mówi, to była konieczność, a że przy tym było trochę ceregieli i śmiechu to też prawda.
Całe żywobycie bogatych i biednych górali pełne było kapusty kiszonej.
Już w czerwcu kapusta zaczynała śmierdzieć w beczce, mimo spłukiwania i parzenia deseczek i dązków.
Do nowej jeszcze daleko, na Podhalu dopiero październik był miesiącem kopania i ścinania kapusty.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

RYDZE.

 

Dzisiaj nie ma - wyjątkowo zresztą -  osobistego pisania od Wandy Czubernatowej. Jest tylko nagranie gawędy. Prosimy się nie dziwić, ale Wanda jest w lekkim "amoku przetwórczym", bo jak każda góralka z krwi i kości uwielbia rydze.
A tu wysyp mamy. Prawdziwy wysyp grzybów, a szczególnie właśnienie rydzów!!!

Już po niedzieli podamy Państwu kilka przepisów na rydze z kuchni Wandy Czubernatowej. Dlaczego dopiero po niedzieli? Bo my też jesteśmy w "amoku zbieraczym i przetwórczym" i grzybobraniom oddajemy się codziennie z... dość dobrym skutkiem.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

O KIESZENIU OGÓRKÓW.

 


Moi kochani Wylizywacze rondelków !
    
Kiszenie ogórków - chrzan, liście wiśni, czosnek, koper, woda zimna ze źródła, dawniej.
Gdy przyszły zanieczyszczenia ogórki się psuły w źródlanej wodzie, trzeba było zagotować z solą, potem nowe czasy, zalewamy wrzątkiem i one sobie kisną, nawet bez chrzanu i różnych liści.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

CAROWNICA ZE STUDNI.

 


Moi kochani Wylizywacze rondelków !

W czasie upałów śmietana „siedziała” w studni.
Spuszczano dzbanek, albo wiaderko na sznurze, czy łańcuchu i tak sobie wisiało w czystej, zimnej wodzie.
Oczywiście zakryte pokrywką jakąś.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

SPIŻARNIA - KUMORA (2).

 

Moi kochani Wylizywacze rondelków !

W kumorze były beczki z kapustą, uwędzone żeberka i spyrki, rosoliła się łydź barania, albo świńska.
W glinianych i kamiennych garach ustalał się smalec. Jeden był ze skwarkami, inny z kiełbasą.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

SPIŻARNIA - KUMORA (1).

 

Moi kochani wylizywacze rondelków !

Jak się robiło zapasy na zimę kiej nie było prądu?

Od wiesny zbierało się listki borówki, poziomki, maliny i czernicy. Suszyło się na herbate. Całe jagody suszone na ból brzucha, owoce maliny i skórki z jabłek na ożywienie ducha. Potem krajało się jabłka i suszyło na piecu.
Takie cząsteczki to my nazywali -  płonki.
Do tego gruszki i śliwki suszone na zimowy galas i na wigilijną zupę.
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

OJ, TRZEBA O MĘZUSIA DBAĆ !!!

 

Moi kochani wylizywacze rondelków...
- a po prawdzie - moje gosposie kochane !!!
 
Jak się warzy obiadecki to trzeba se o tym pomyśleć, że o mężusia trzeba dbać...

Trzeba, oj trzeba o męzusia dbać.
Myć mu rącki i nózki, kosulecke łotać,
słać mu łózecko ciepluśką pierzynkom
i pozwolić niech casem pobroi z panienkom... (...)
Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

KAPUSTA.

 

 
Moi kochani wylizywacze rondelków !

Już stula głowy, ale jeszcze w beczce trochę zostało zeszłorocznej. Nie powiem, śmierdzi już, ale można uwarzyć na obiad. W spyrniku na górze jeszcze okrawek sadła. Też śmierdzi, ale smak mo !

Kapusta, podstawa pożywienia, kwaśnica córecka kapusty kiszonej. Grzyby - omasta i smak do kapusty.
Świnina, a szczególnie spyrka to już raj na ziemi.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

WARMUZ.

 

 
Moi kochani wylizywacze rondelków !

Zupa z chwastów, czasem dodawali garść mąki owsianej. Albo ziemniaczków.
Marnie bywało. Lato w koło, słonko grzeje, ziemniaki dopiero kwitną, piwnica pusta, srombki puste, garść grochu i fasoli na niedzielę.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

PRZEDNÓWEK.

 


Moi kochani wylizywacze rondelków !

Wtej nojwięksy głód, kiedy kwitnie bób....

Muszę uważać, bo przypalam stare, ukochane rondelki. Gaz wymaga stałej uwagi. Masz babo patrzę w garnek jak szpak w oskrobinę! A zamyślić się łatwo, wspominać młodość - słodko i gorzko.

Jagód było wtedy bardzo dużo, ale przednówek był przykry. Jagodami trudno wyżyć. Przy paseniu krów, a jeść się chciało zawsze i wszędy, pożeraliśmy szczaw, tak, pożeraliśmy. Robiło się  zwitek z kilkudziesięciu listków szczawiowych.

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

O KAPUŚCIE, CHRAŚCIACH I CHROBOCKACH.

 


Moi kochani wylizywacze rondelków !

Na Podhalu rzadko gotowano kapustę na słodko, była to strata. Kapusta była pożywieniem na zimę i należało skrążać każdy listek nawet całkiem zielony. Teraz wiemy, że w tych zielonych listkach jest najwięcej witamin, wtedy to była bieda. Witaminy jadały tylko dziady - surowizna! Zielenina! Warmuz!

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

PIEROGI Z BORÓWKAMI.

 


Moi kochani wylizywacze rondelków !

Pozwoliłam sobie na małą chwilę wyleźć z kuchni na pole. Na szerokie i dalekie pole różnymi drogami idąc, a raczej jadąc.
Koło Biłgoraja w jakimś zacisznym lasku rosło dużo borówek, co ich warszawiacy nazywają czarnymi jagodami. Dzieci i mąż nazbierali pełne słoiki - i co ? Wiadomo ! Pierogi z borówkami ! I ze śmietaną. I z cukrem !

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

O WARZENIU POEZJI.

 


ZWYCAJNE ZYCIE MOJE

Zwycajny dom zwycajny stół nowy
plastyckowy
na stole zwycajno kiełbaska
w kieł?basce zyły i kostusie
flaska
i gornusie

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

O TRUSKAWKACH.

 

 
Moi kochani wylizywacze rondelków !

Truskawki to mnie - w ogóle - scypiom w krztoniu i ich nie lubiem. Siadają na wątrobę i dręczą  żołądek.  Ale... tak wspaniale pachną, takie są cudowne, niepowtarzalne!
Najlepsze jest pożryć na surowo !!!    

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 

TATOWA HERBATKA.

 


Moi kochani wylizywacze rondelków !

Herbatę  piliśmy ziołową z liści leśnych malin, czernic, borówek. Do tego skórka z jabłka, trochę suszonych jagód. 

Komentarzy: 0,  
 Zobacz więcej ... 
FAKRO - OKNA Z POMYSŁEM!!!
NATURALNIE!!! Z BESKIDU NISKIEGO.
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017