Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI

PRZEPISY NA PRIMA APRILIS.


Zrazy rybne faszerowane: pół kila filetów rybnych, jedno jajko, trzy cebule, łyżka masła, ze dwie łyżki bułki tartej, szklanka sosu pomidorowego, pół szklanki sosu mlecznego,albo i więcej, przyprawy, sól...
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Filety zemleć, przyprawić, posolić, dodać jajko i wymieszać na jednolitą masę. Sos mleczny mamy już przygotowany, dodajemy do niego smażoną cebulę. Z masy rybnej formujemy małe placuszki, na środek każdego dajemy trochę sosu mlecznego i sklejamy brzegi.
Uformować można owalne zraziki, otoczyć w tartej bułce i ułożyć w głębokiej brytfannie, zalać sosem pomidorowym i zapiec w piekarniku. Ha! Pół roboty!

Sos mleczny: Trzy szklanki mleka, sześć łyżek masła, trzy czwarte szklanki mąki i wywaru jarzynowego albo mięsnego, może być woda.

Przesmażoną na maśle mąkę rozprowadzić gorącym mlekiem, dodać wywar i cebulę smażoną i gotować przez około 15 minut na wolnym ogniu, posolić, dodać trochę cukru.
I takim oto sosem nadziewa się zraziki z ryby.

Potrawa jest w całości niezdrowa, choć podobno ryby to samo zdrowie. A ile roboty przy tym, zemleć, pokroić, dosmaczyć, jeszcze maszynkę do mięsa umyć! Ale w sumie to bardzo smaczne i oryginalne danie na piątek. A jako że jutro prima aprilis, przygotujmy dziś i zjedzmy dziś,  bo jutro kucharka powie nam - zwodziejosa na kijosa , zamknie kuchnię i pójdzie do  karczmy i kupi sobie picę z ananasem, a nam nic nie da. Ani rynecki wylicać!

Wiosna zagląda mi przez bardzo brudne okno. Do połowy ślicznie zanoskowane i załapkowane przez koty, które tędy upierają się wchodzić do mojego komputerowego chlewika. Widać trochę, widać małą górkę Rabska Góra się nazywa, wcale zresztą nie jest taka mała, około 800 metrów.  Jest to najdalej wysunięte na zachód pasmo Gorców. Ta góra od naszej strony nie jest zalesiona. Pełno tam pól, półeczek, zagonków i dużych kawałów pola, uprawianych rolniczo. Patrzę, już się ciągniki wyroiły, orzą, skródlą, coś tam jeszcze czynią, niedawno wypalali miedze, ale teraz świadomi nie czynią tego. Dziwne jest trochę to, że na tej górze orzą i sieją, a obok mnie, na równym i urodzajnym obszarze, krzaki zarosły zagony, zarastają dalej jak chcą, a ja posadziłam drzewa i mam las...

No, to jutro pirma aprilis, przeczytaj dziś, to się nie omylisz.

Ps. Nasza kocica, stara już, o imieniu Bródka, zniosła jajko, nawet dwa i siedzi na nich od tygodnia. Jutro będzie pisklę kocie, bez rodzenia, po kłopocie!
Pozdro...!!!

Wanda Czubernatowa - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2017. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017