Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

KARNAWAŁ!!!


Jeszcze nie tak dawno,za dobrej demokracji ludowej, we wsi był bar GS, w barze sala taneczna i podium dla orkiestry, był bufet ze śledziami wszelakimi, tatarem, jajkami w majonezie i sprzedawali wódeczkę na kieliszki. Zamawiało się sztafetę (cztery seteczki) i piwko, zakąska obowiązkowa. Goście przynosili z sobą w butelkach po oranżadzie swoją okowitkę, bo w barze było dość drogo. Kelnerki przymykały oko, ale rozrabiać nie pozwalały.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
„Na dancingu tańczą goście, Cygan na gitarze gra...
Otwarł serce swe na oścież, coś w cygańskim sercu łka...”.

Na dancing trzeba było przyjść ubranym przyzwoicie. Czasem zawitali do nas artyści z Krakowa, czy z Warszawy, wystąpili w Klubie Rolnika, potem szliśmy pobaciarzyć w barze. Pan kierownik stanowczo odmówił wpuszczenia „niechlujnie” ubranych, co z tego, że z Warszawy! Tańczyliśmy het do tłustego czwartku, zatrzymywaliśmy zegarki i udowadnialiśmy panu kierownikowi, że jeszcze nie ma dwunastej! Hej, hej, ho, ho!

Minęły nasze czasy. Nie ma we wsi baru ani żadnej tancbudy. Młodzi jadą na dyskotekę do Miasta i tam skaczą, ale tańczyć nie umieją. Tak z przyciskiem, z głową przy głowie, sercem przy sercu. A starzy mogą wspominać, albo zajmować się bieżącą polityką i politykami.

A potem, albo wcześniej, pewnie, że wcześniej, smażymy górę pączków.
Zaczyn - 6 deka drożdży, 10 deka mąki, łyżka cukru, pół szklanki mleka.
Gdy wyroście ucieramy 8 żółtek utartych z 8 deka cukru, 40 deka mąki, kwaterkę słodkiej śmietanki, lekko podgrzanej, pół laski wanilii utuczonej, 15 deka roztopionego letniego masła, na koniec łyżeczki soli, oraz kieliszek spirytusu.
Wyrabiamy ręką i czekamy aż wyrośnie. Ufff.
No i potem się je smaży na smalcu, nadziane różą, albo inną marmoladką, albo niczym.
Potem się siedzi i żre.

A dziś to ja sobie idę do cukierni, bo są we wsi trzy i w sklepach jeszcze nie obłożonych podatkami nad dochodowymi, i sobie kupuję dwie kopy pączków, faworków, róż karnawałowych. Ale ile możemy z dziadkiem gospodarzem zjeść ? Dwa, trzy...

Do tłustego czwartku jeszcze kapkę, jeszcze parę dni, jeszcze tańczmy i śpiewajmy kolędy.
I możemy trochę poświntuszyć, a co!

- Młody poeta z Ropicy
miał częste skurcze macicy
wrzeszczał - już się rodzi!
I wierszyk wychodził.
Którędy - bez różnicy.

Franciszek Szczurek z Trzycierzy
nie znosił ciężkiej odzieży
gonił po krzakach na bosaka
a pośród uli bez koszuli -
pokłuty, ale przeżył...

Co to ma do karnawału? Nic, ale co nam szkodzi, słyszysz mnie stary kocie ? No to, hej, hej, hej...


Wanda Czubernatowa - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2016. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017