Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

KIEŁBASA KARLIŃSKA.


Wyjątkowym, smakowitym wyrobem zostaliśmy poczęstowani 8 czerwca 2014 r. przez Tomasza Błeszyńskiego, podczas odbywającego się w Zawierciu IX Festiwalu „Śląskie Smaki”. Była to biała kiełbasa pieczona na... słomie.
Historia kiełbasy karlińskiej sięga XIX wieku, a związana jest z istniejącym ówcześnie w Szczekocinach cechem rzeźniczo-wędliniarskim. Już przed niemal dwustu laty wsie położone na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, w pobliżu Zawiercia i Szczekocin, specjalizowały się w hodowli trzody i słynęły ze znakomitych wyrobów wędliniarskich.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Dawne świniobicia na Jurze miały swój koloryt, szczególnie przed świętami, bo uczestniczyły w nich całe rodziny. Sztuka wyrobu wędlin była powszechnie znana i przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Poczesne miejsce zajmowały w niej kiełbasy, które sporządzano na kilka sposobów, jako wędzone (do długiego przechowywania) i jako białe, które gotowano, smażono, a także pieczono w piecu chlebowym na słomie.
Mieszkańcy wsi Rokitno i Ołudza wspominają: „Kiełbasę robiły gospodynie same. Piekły też same”.

Receptura kiełbasy karlińskiej to jedna ze smakowitych jurajskich tajemnic. Wiadomo, że powstaje z siekanego (nie krojonego, czy mielonego) mięsa wieprzowego z łopatki. Do masy mięsnej dodawana jest także niewielka ilość słoniny i surowego boczku.
Przyprawy to tylko: sól, pieprz, czosnek, nieco saletry, odrobina kolendry, gorczycy i jałowca.
Starannie wyrobioną masą napełnia się naturalne jelita.

U Ewy i Tomasza Błeszyńskich (prezentowanych na dwóch ostatnich zdjęciach), prowadzących w Zawierciu-Karlinie „Zajad Biała Skała”, do wypełniania jelit służy specjalna maszynka, ponad 100-letnia, pieczołowicie przechowywana i konserwowana, niczym prawdziwy rodzinny skarb. Jednorazowo mieści się w niej do 5 kg gotowej masy mięsnej.

         

                

                      

                            

         

                     

         

Sposób wyrobu kiełbasy został przez Ewę i Tomasza nieco udoskonalony i uszlachetniony, bo mięso przed siekaniem dojrzewa przez kilka dni, peklowane w tajemnej zalewie.
Te zabiegi, połączone z harmonijnie dobranymi przyprawami i upieczeniem kiełbasy na słomie (co też jest sztuką nie lada), nadają wędlinie niepowtarzalny smak, zapach i aromat.

Dawniej kiełbasa karlińska przyrządzana była nie tylko na święta, ale również na uroczystości odpustowe. Mimo, że przypadały one w lecie, kiełbasa wędzona (ze względu na sposób wyrobu i konserwacji) mogła być przetrzymywana nawet przez kilka miesięcy, nie tracąc smaku i aromatu.

Gospodynie z powiatu zawierciańskiego kultywują jej wyrób, w oparciu o wieloletnie doświadczenia i ustnie przekazywane przepisy, dbając by niepowtarzalny smak zapadł każdemu gościowi głęboko w pamięć.
 
Wyjątkowość kiełbasy karlińskiej i mająca dwa wieki historia wytwarzania to mocne atuty przemawiające za szybkim zarejestrowaniem jej na „Liście Produktów Tradycyjnych”, do czego - niniejszym - gorąco namawiamy i zachęcamy zarówno jurajskie gospodynie, jak i gospodarzy „Białej Skały”.


Tekst: Leszek Horwath
Foto: Leszek Horwath
oraz archiwum Ewy i Tomasza Błeszyńskich

© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017