Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Wielkanoc
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Przystawki
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięs różnych
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Potrawy z wieprzowiny
    Potrawy z wołowiny
    Jedno danie
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

RYBA NA POSTNE DNI.


Znakomita na gorąco i na zimno. Nazywamy ją w redakcji „rybą po grecku”, ale to... litentia poetica.
Składniki:
1 kg ryby (najlepiej filety - w tym przypadku była to miruna ze skórą), 1 kg cebuli, pasta pomidorowa, sól i pieprz do smaku; do panierki: nieco mąki 1 rozbełtane jajko, bułka tarta; kilka łyżek oleju do smażenia.

Wykonanie - krok po kroku - przedstawiamy w dalszej części materiału...
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Ponieważ wykorzystaliśmy zamrożone filety z miruny, zostały one po rozmrożeniu wymoczone w nieprzegotowanym mleku (ok. 6-8 godzin). Po osuszeniu podzieliliśmy je na porcje.

Przeszkliliśmy pokrojoną w plastry cebulę, dodając dwie szczypty soli, tęgą szczyptę pieprzu (bo lubimy ostro) oraz pastę pomidorową.
Panierka klasyczna - mąka, jajko bułka tarta, ale szklenie cebuli i smażenie już nie klasyczne, bo na blasze starego, węglowego pieca kuchennego, bez specjalnego pospiechu...

     

     

     

     

                  

     

     

Przez zagapienie dwie rybki nieco się przypiekły. Nie szkodzi - jak najbardziej jadalne.
W żaroodpornym naczyniu układamy upieczoną rybę warstwami. Warstwy przekładamy (dość obficie) gorącą cebulą. Tak warstwa, po warstwie. Potrzymaliśmy nieco gotowe danie na kuchni (na niezbyt gorącej blasze).

Pierwsza degustacja odbyła się po kwadransie - na gorąco, przy wtórze głośnych mlaskań i zachwytów młodzieży. Zniknęła 1/4 zawartości naczynia. Resztę wynieśliśmy do chłodu, na ganek, żeby dojrzała do spożycia na zimno.
Już wczesnym popołudniem, gdy jeszcze dobrze nie ostygła, ryba zaczęła tajemniczo... znikać. Do niedzielnego poranka ostały się 4 kawałki i nieco cebuli.


Tekst: Joanna Piejko-Horwath
Foto: Leszek Horwath
© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017