Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
    Prezentacje
    Spotkania
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
BABCYNE GWARZENIE - WANDA CZUBERNATOWA
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY
KUCHNIA WROCŁAWIA
STOWARZYSZENIE MAŁOPOLSKIE DZIEDZICTWO SMAKU
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

PODRÓŻ NIE TYLKO KULINARNA (2).


Mój cicerone poprowadził mnie do innych miejsc wzbudzających zachwyt. Takim miejscem jest np. wzgórze, z którego rozpościera się widok na góry otaczające kotlinę, w której położony jest gród świętej Kingi - Stary Sącz (na zdjęciu tytułowym). Dostrzegłam w oddali sądecki Wawel - klasztorne zabudowania na wzgórzu z kościołem św. Trójcy. Stary Sącz to nie tylko klasztor księżnej Kingi.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
         

                             

                             

                      

Spacerując po starosądeckich uliczkach rozpoznać można ślady dorobku minionych stuleci. Warto odwiedzić Muzeum Regionalne w „Domu na Dołkach” w Rynku, w którym zgromadzone są ciekawe eksponaty dotyczące historii i życia codziennego mieszkańców tego niezwykle urokliwego miasteczka. Moją uwagę zwróciły przedmioty należące do słynnej śpiewaczki operowej Ady Sari, która mieszkała w jednej z kamienic miasta. Dzisiejszy wizerunek Starego Sącza jest zasługą burmistrza Mariana Cyconia, którego miałam przyjemność poznać osobiście.
Odwiedziliśmy także inne malownicze miasta i miasteczka.

                             

                             

                             

Zwiedzanie Nowego Sącza połączone było z objadaniem się pysznymi lodami pana Stanisława Hotlosia, a spacer po uzdrowiskach z piciem wody zdrojowej. Żałowałam, że Krynica przywitała nas burzą, ale i tak było pięknie.

Wielkie wrażenie zrobiło na mnie Muzeum Pszczelarstwa w Stróżach, założone przez Annę i Janusza Kasztelewiczów, właścicieli firmy pszczelarskiej Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik”. Gospodarstwo to obecnie kilkunastohektarowy obszar intensywnej, ekologicznej hodowli pszczół, najnowocześniejszy w Polsce zakład produkcyjny dostarczający produkty pszczele nie tylko na rynek krajowy, ale także za granicę.

         

                

Muzeum to przede wszystkim różnego rodzaju ule, ale nie tylko. W chatach wystawowych, zrekonstruowanych z oryginalnych elementów, obejrzeć można wspaniałą kolekcję akcesoriów pszczelarskich. Po muzeum oprowadziła mnie miła pani przewodnik, bardzo ciekawie opowiadając o zastosowaniu poszczególnych przedmiotów znajdujących zastosowanie przy „chodzeniu wokół pszczół”. Na łące gospodarstwa stoją wielkie pnie figuralne, najczęściej przedstawiające św. Ambrożego – patrona pszczelarzy. Szczególnym miejscem, utrzymanym w klimacie starodawnej karczmy jest „Bartna Chata”. W lokalu uwagę zwraca unikatowy piec kaflowy i detale wystroju, nawiązujące do wielowiekowych tradycji polskiego pszczelarstwa. W miłej i przytulnej atmosferze pogawędziłam z panią Anią i Januszem Kasztelewiczami, degustując wyborne piwo miodowe, powstające na bazie naturalnego miodu oraz rozkoszując się smakiem przepysznego serniczka.

Okazją do poznania różnych smaków regionalnych było Święto Kwitnącej Jabłoni w Łącku. Impreza organizowana jest przez Gminny Ośrodek Kultury i Urząd Gminy w Łącku. Muszę pochwalić się, że miałam przyjemność porozmawiać z panem wójtem - Franciszkiem Młynarczykiem.

                

                

Łącko wszystkim kojarzy się ze słynną śliwowicą. Ale to także inne smaki, np. pyszne owoce i tłoczone soki owocowe. Podczas łąckiej imprezy próbowałam smakowitych potraw przygotowanych przez panie z KGW w Łącku, m. in. szarlotki biorącej udział w konkursie na najlepsze ciasto z jabłkami i jedynej w swoim rodzaju nalewki pana Stefana Kozika - prezesa KGW w Łazach Brzyskich (jest to jedyny mężczyzna przewodniczący KGW w kraju).

                             

                             

Zaopatrzyłam się w pyszne górskie sery „krówskie”, wyrabiane przez panią Danutę Kurnytę z Woli Piskuliny k. Łącka.
W Święcie wzięły udział zespoły regionalne i orkiestry dęte. Mój zachwyt wzbudziła orkiestra dęta z Łącka pod batutą kapelmistrza dr. Stanisława Strączka. Ma ona w swoim repertuarze przede wszystkim utwory ludowe.
Na świątecznym jarmarku swoje prace zaprezentowali ludowi rzeźbiarze, m.in.  Stanisław Basta - twórca z Podegrodzia. Natomiast Zofia i Roman Bodakowie z Ropicy Polskiej oferowali wyroby z drewna. Kupiłam sobie kilka ciekawych drobiazgów.

                             
Okazją do posmakowania prawdziwych góralskich specjałów była wyprawa do bacówki Władysława Sajdaka - gazdy w Obidzy. Wypiliśmy z Leszkiem Horwathem i jego synkiem Jasiem po kubku żentycy, spróbowaliśmy oscypków - było pysznie.

                             
Zachwyciłam się smakiem chleba i podpłomyków wypiekanych w tradycyjnym piecu chlebowym przez  Kazię i Marka Piwowarów w Męcinie. Jest to chleb pszenny pieczony na żytnim zakwasie z dodatkiem otrębów. Podpłomyki obsypywane są kminkiem, albo pieczone są z cebulą. Wyśmienity smak mają podpłomyki ze śmietaną lub z cukrem.

                             

Niezapomniane wrażenie zrobił na mnie odrestaurowany z wielkim pietyzmem Folwark „Stara Winiarnia” w Mszanie Dolnej. Stylowe wnętrza, wyśmienita kuchnia i to, że właściciel obiektu - Andrzej Majchrzak - z wielkim pietyzmem podchodzi do wszelkich detali, sprawia, że każdy gość czuje się tu wyjątkowo.

                      

Moja kilkudniowa wizyta na Sądecczyźnie była niezwykle urozmaicona. Miała charakter nie tylko książkowo-kulinarny, ale również turystyczny i towarzyski. To wszystko było możliwe dzięki uprzejmości redaktorów Asi i Leszka Horwathów, którym raz jeszcze bardzo serdecznie za wszystko dziękuję.


Barbara Jakimowicz-Klein
Foto: Leszek Horwath
 
Wróć ...
FAKRO - OKNA Z POMYSŁEM!!!
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017