Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
    Prezentacje
    Spotkania
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI

REKORDOWA KREMÓWKA PAPIESKA.


W niedzielę, 17 maja 2009 r., rzeszowscy cukiernicy Kazimierz i Radosław Rak oraz Julian Orłowski częstowali mieszkańców Rzeszowa 89 metrową kremówką papieską. Pomysł wypieku tego ciastka powstał 3 lata temu, gdy cukiernicy w rozmowie z rzeszowskimi księżmi zastanawiali się jak uczcić postać wielkiego Polaka - Jana Pawła II. Skojarzenie było naturalne - kremówką papieską.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Pomysł święta nakreślono ambitnie - wypiek tylu metrów ciasta, którą rocznicę narodzin papieża w danym roku obchodzimy. Mimo tak wysoko postawionej poprzeczki udało się! W 2007 r. cukiernicy wypiekli 87 metrów ciasta, w 2008 r. było to już 88 metrów, w minioną niedzielę częstowali zaś 89 metrową kremówką.
wszystko, jak podkreśla Kazimierz Rak, dzięki sponsorom. Na hasło: Jan Paweł II otworzyło się wiele serc i ...kas. To sponsorzy tacy jak BakeMark Polska, Master Martini, Zeelandia oraz rzeszowskie cukiernie, hurtownie spożywcze i sklepy umożliwiły cukiernikom nie tylko wypieczenie obiecanych 89 metrów kremówki, ale także to, że nie musieli oni oszczędzać na surowcach i oszukiwać na składnikach. W istocie kremówka była przednia!
Nie dziwne jednak, skoro, jak powiedział nam Kazimierz Rak, zużyto na jej wytworzenie około:

200 kg masła,
300 kg margaryny,
150 kg mąki,
500 litrów mleka,
1000 jaj,
200 kg budyniu,
40 kg rodzynek,
i ...
25 litrów rumu.

Cukiernik pytany jak długo zamierza wypiekać tę słodką łakoć dla uczczenia polskiego papieża, mówi, że - jak Bóg pozwoli - chciałby „dociągnąć” do setnego metra. Zaprzepaszczenia rodzącej się właśnie tradycji jednak się nie boi. Synowie obiecali, że jeśli tylko nie zabraknie sponsorów, będą piekli kolejne metry kremówki.

Pomysł zachwycił nie tylko mieszkańców Rzeszowa. Cukiernik ze Starogardu Gdańskiego, Jarosław Wrzoskiewicz, przyjechał piec kremówkę z rzeszowskimi mistrzami. Dwa dni - bo tyle trwała produkcja - uczestniczył w wypieku, a na koniec zobowiązał się przenieść to niezwykłe święto na Pomorze. Już na przyszły rok zaprasza chętnych posmakowania kremówek papieskich z północnej Polski na podobną imprezę do Starogardu.
Tyle słowem wprowadzenia, a teraz clue w obrazkach.

A było tak:

         

Jak w latach 2007 i 2008, na głównej ulicy Rzeszowa rozstawiono stoły i parasole, na których miało pojawić się wkrótce 89 metrów kremówki papieskiej.

         

Do pomocy i obsługi, jak w latach poprzednich, swoich uczniów i uczennice wystawiły trzy szkoły średnie z Rzeszowa: Zespół Szkół Spożywczych, Zespół Szkół Gospodarczych i I Liceum Ogólnokształcące. O porządek zadbało zaś 150 osób ze Związku Strzeleckiego „Strzelec” - Jednostka Strzelecka 2021 Rzeszów.

                             

Podczas gdy na zewnątrz przybywający tłumnie mieszkańcy przechadzali się oczekując przyjazdu kremówek, przedstawiciele cechów rzemieślniczych m. in. z Rzeszowa, Brzozowa, Dębicy i Jasła uczestniczyli w uroczystej mszy świętej upamiętniającej postać i dzieło papieża Jana Pawła II.

         

Na zewnątrz tłum gęstniał z minuty na minutę. Chętni ustawiali się przy zdawało się niekończącym się stole i z utęsknieniem oczekiwali na rozpoczęcie konsumpcji przez Kazimierza Raka z cukierni „Orłowski i Rak”.

                             

Wreszcie wjechał samochód, w którym na 150 tacach znajdowało się 10 tysięcy porcji pysznego ciasta.

         

Cukiernicy wykładali kolejne porcje na stół, a wszystko szło wyjątkowo sprawnie - widać było, że doświadczenie z dwóch poprzednich lat procentuje.

         

Wyłożone ciasto osypywali hojnie cukrem pudrem.

         

Tymczasem na stół wnoszono tacę za tacą...

                             

...i tak, aż zapełniono kremówkami ostatni centymetr z długiego na 89 metrów stołu.

         

Nie pozostało więc nic więcej, jak zaczekać na otwarcie degustacji przez Kazimierza Raka (po prawej). W przyszłym roku – jeśli plany Jarosława Wrzoskiewicza (po lewej) się powiodą - na podobną imprezę będziemy mogli zaprosić także mieszkańców Starogardu Gdańskiego.

         

W końcu tłumy zgromadzone na ulicy 3go maja doczekały się. Pierwszą kremówkę podał sam mistrz Kazimierz, kolejne zaś uczennice z rzeszowskich szkół.

Kto nie był i kremówki nie kosztował, niech żałuje. Były naprawdę pyszne. Listkujące się ciasto, słodki puszysty krem, hojnie poprzetykany rodzynkami, a do tego smak i zapach rumu. Kto przegapił, niech już dzisiaj wpisze to święto do swojego kalendarza w maju przyszłego roku - spotkamy się wówczas przy 90 metrowej kremówce!


Tekst i foto:
Iwona Oleniuch - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2009. All rights reserved.

 
Wróć ...
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017