Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
    Chronione w UE
    Małopolski Festiwal Smaku
    Festiwal Ślaskie Smaki
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
BABCYNE GWARZENIE - WANDA CZUBERNATOWA
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY
KUCHNIA WROCŁAWIA
STOWARZYSZENIE MAŁOPOLSKIE DZIEDZICTWO SMAKU
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
PORTAL GASTRONOMICZNY GastroWiedza.pl

ZAMOJSKIE ZUPY SERWATKOWE.


Ach, te niezawodne Internautki, podobnie jak my pozytywnie „zakręcone” na punkcie tradycyjnych smaków. Anonsując na „Facebooku” materiał o tradycyjnych, wielkanocnych zupach chrzanowych na serwatce, zapytaliśmy czy poza Małopolską i Podkarpaciem zupy na bazie serwatki są znane i sporządzane. Na reakcję z Zamojszczyzny nie musieliśmy długo czekać - była błyskawiczna.
Pani Edyta Szast obiecała, że zupę serwatkową uwarzy lada dzień specjalnie dla naszych Internautów. Stało się! W e-mailu otrzymaliśmy nie tylko zdjęcia, ale również wspominki o smakach dzieciństwa, babci i prababci oraz receptury dwóch odmian zupy serwatkowej!!!
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Witam,
w odpowiedzi na prośbę dotycząca przepisu na zupę z serwatki przesyłam przepis i zdjęcia
Pozdrawiam serdecznie
Edyta Szast


Zupa z serwatki i kaszy gryczanej serwowana była w mojej rodzinie od pokoleń. Gotowali ją też sąsiedzi, pamiętały sąsiadki mojej babci, lecz nikt oprócz niej, już za czasów mojego dzieciństwa, jej nie gotował. Babcia gotowała tylko słodką wersję. Opowiadała, że pokolenie jej mamy gotowało też słoną i oczywiście - na szczęście - dopytałam o przepis.

Słodka wersja serwowana była też na stolach zubożałej szlachty zaściankowej, jako zupa na śniadanie lub drugie śniadanie. W biedniejszych, chłopskich rodzinach była to zupa na obiad. W jeszcze biedniejszych nie dodawało się kaszy, lecz ziemniaki. Wersję słodką można jeść na zimno - jako chłodnik.

Nie wiem z jakiego regionu pochodzi zupa serwatkowa. Nie wiem też jak stary jest ten przepis. Obecność kaszy gryczanej może wskazywać na moje rodzinne tereny, czyli Zamojszczyznę, a korzenie może mieć ukraińskie lub galicyjskie. Nie słyszałam jednak o tej zupie na Ukrainie.
Wiem, że gotowało się ją na terenach - mniej więcej - obecnego województwa lubelskiego.
Nazwa zupy, z jaką się spotkałam to - po prostu -
„Serwatka”.


SERWATKA NA SŁODKO.

Wykonanie:
jedną szklankę kaszy gryczanej ugotować do miękkości w dwóch szklankach wody, ale nie rozgotować. Zalać około czterema szklankami serwatki, doprowadzić do wrzenia, dodać cukier do smaku (ma być lekko osłodzona).
Zagęścić łyżką mąki żytniej rozprowadzonej w pół szklance wody. Zagotować. Dodać około 20 dag pokruszonego twarogu.
Możniejsi dodawali sok, albo/i skórkę z cytryny.

    

Babcia wspominała jeszcze o wersji z zacierkami, ale sama nie była do niej przekonana mówiąc, iż powstała dlatego, że niedoświadczona gospodyni wlewając wodę nieumiejętnie rozprowadzoną z mąką - przez przypadek - zrobiła grudki.
Jej mama - czyli moja prababcia - jeśli spotykała się z taką wersją zupy u sąsiadów, właśnie tak komentowała historię klusek w zupie.
Tu wspomnę jeszcze, że moja prababcia była znakomitą kucharką i zielarką, a z jej zapisków korzystam chętnie do dziś.



SERWATKA NA SŁONO Z ZIEMNIAKAMI.

Wykonanie:
pół szklanki kaszy gryczanej ugotować w dwóch szklankach wody, z kilkoma ziemniakami pokrojonymi w kostkę  posolić i postępować jak w przypadku zupy na słodko.
Dodatkowo zrobić skwarki ze słoniny. Pod koniec smażenia skwarek wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę i zrumienić.
Zupę nalać na talerze tuż przed podaniem. 

    

Obie zupy jedzone były z chlebem. Gotuje tą na słodko, przynajmniej raz w roku - jest to przysmak mojej mamy. Mnie... nie smakuje.
Tę na słono ugotowałam, specjalnie dla Internautów portalu potrawyregionalne, po raz pierwszy w życiu. Muszę przyznać, że jestem nią miło zaskoczona. Chętnie ją powtórzę - niebawem!



W lipcu wybieram się na „Jarmark Galicyjski” i będę m. in. tę zupę promować.



Tekst i foto: Edyta Szast - Zamość

Od redakcji:
PIĘKNIE DZIĘKUJEMY PANI EDYTO !!!
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
FAKRO - OKNA Z POMYSŁEM!!!
NATURALNIE!!! Z BESKIDU NISKIEGO.
LEGENDARNY SMAK !!!
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
RZEMIEŚLNICZE WYROBY MASARSKIE
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017