Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
    Chronione w UE
    Małopolski Festiwal Smaku
    Festiwal Ślaskie Smaki
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

ZIEMNIAKI PO CABAŃSKU.


Okolice małopolskiego Chrzanowa kuszą dwoma smakami. Można się domyślić, że jeden z nich związany jest z nazwą miasta, a tutejszy chrzan jest jednym z najostrzejszych w Polsce. Nie bez przyczyny określa się te tereny mianem „Chrzanolandii”. Smak drugi związany jest późnym latem i jesienią - czasem ziemniaczych wykopków. To ziemniaki po cabańsku - przygotowywane w specjalnych kociołkach, wg specyficznego, rodzinnego rytuału. Potrawa pielęgnowana jest niczym rodowy klejnot Ziemi Chrzanowskiej, 17 stycznia 2011 r. została wpisana na „Listę Produktów Tradycyjnych”, a jej zapach unosi się w powietrzu nawet zimą, bo powstaje w plenerze - najczęściej w  przydomowych ogródkach i na działkach.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Przed kilku laty „Chrzanolandia” skusiła nas tym smakiem prezentowanym na terenie skansenu w Wygiełzowie, a dokładniej - na ziemniaczysku pod Lipowcem.Zanim jednak podamy bazowy przepis na tej wyjątkowy specjał, kilka słów o pochodzeniu potrawy, która stała się już oryginalnym produktem turystycznym Małopolski Zachodniej...

Zacznijmy od tego, kim byli Cabanie (Czabanie)?
Jak podają źródła historyczne, tym mianem określano w XIII wieku pasterzy pilnujących stad bydła przeznaczonego na wyżywienie tatarskich armii, które pustoszyły wówczas Europę. Tatarskie hordy wycofały się do Azji, po nagłej śmierci dowodzącego nimi chana. Pasterze jednak pozostali i osiedli m.in. na Ziemi Chrzanowskiej, stając się jednocześnie właścicielami wypasanych stad.
Rodowici chrzanowianie do dzisiaj z dumą podkreślają, że są potomkami niegdysiejszych Cabanów.

Upłynęło niemal pięć wieków zanim w Europie pojawił się ziemniak i upowszechnił w uprawach rolnych. Cabanie, jak przed wiekami, wypasali trzodę. Gorącą strawę, podawaną tylko na koniec pracowitego dnia, przygotowywali nad ogniskami rozpalanymi na pastwiskach. Zainteresowanie się wykorzystaniem smacznych i sytych bulw było więc tylko kwestią czasu i pomyślunku.

Trudno określić dokładną datę pojawienia się tej pasterskiej potrawy. Z pewną dozą prawdopodobieństwa można jednak przyjąć, że pochodzi sprzed - co najmniej - wieku. Jednak jej nazwa jest... współczesna i funkcjonuje od 2005 r.  Wybrali ją mieszkańcy w specjalnym plebiscycie zorganizowanym przez Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej „Przełom”. Przez wiele dziesiątków lat funkcjonowały równolegle dwie nazwy - „pieczone” lub „prażone” (czyżby to też i nawiązanie do zagłębiowskich prażonek porębskich, powstających w bardzo podobny sposób?)

Czym więc są ziemniaki po cabańsku? To swoista, specyficzna „zapiekanka” z ziemniaków i warzyw, układanych warstwami w żeliwnym kociołku (dawniej wykorzystywano gliniane garnki, które były mało odporne na wysokie temperatury i szybko niszczały).
Gremialnie, rodzinnie sporządzano ją w okresie wykopków nie tylko w  domach, ale też na kartofliskach, na zakończenie dnia pracy. Był to też rytuał (tak jest do dzisiaj), w którym rolą kobiet było przygotowanie, pokrojenie i staranne ułożenie składników, a rolą mężczyzn dopilnowanie odpowiednie umiejscowienie garnka na ogniem, przygotowanie darni do jego obłożenia (naturalna otulina podtrzymująca temperaturę) dopilnowania temperatury oraz właściwego upieczenia potrawy.
Skład i wykonanie pozostają niezmienne, przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Sposób podania to również miejscowa specyfika. Tradycja nakazuje, by gotowego dania nie podawać na talerzu czy w misce, lecz na... kapuścianym liściu, w towarzystwie kiszonego ogórka z kubkiem kwaśnego mleka, maślanki lub kefiru. Zamiast sztućców powinno się użyć specjalnych dzidek wystruganych z drewna.

Współczesna nazwa potrawy, zapewne także ze względu na oryginalność i odniesienia do historii okolic Chrzanowa, a także dzięki intensywnej promocji na różnych imprezach regionalnych i lokalnych, bardzo szybko przyjęła się wśród mieszkańców. Podchwycili ją też miejscowi restauratorzy, dzięki czemu oryginalną i niepowtarzalną ziemniaczaną„zapiekankę” mogą smakować na co dzień turyści również turyści i goście odwiedzający lub przejeżdżający przez Ziemię Chrzanowską.

                             

    


    

Oto przepis (tzw. bazowy - bo ostateczny efekt zależy od fantazji przygotowującego, np. w doborze ziół) na...

ZIEMNIAKI PO CABAŃSKU.

Składniki:
6 kg ziemniaków, 1 kg cebuli, pół kg marchewki, nać pietruszki, 60 dkg kiełbasy, 60 dkg boczku, pieprz, sól.

Wykonanie:
Na dno garnka położyć skórę z boczku lub słoniny. Ziemniaki umyć i pokroić w średniej wielkości kostkę. Marchew umyć, obrać i pokroić w plasterki. Nać pietruszki umyć i poszatkować. Cebulę pokroić w plasterki. Kiełbasę i boczek pokroić w plastry.
Wszystkie składniki ułożyć warstwami w garnku (najlepiej żeliwnym). Garnek przykryć pokrywą i dodatkowo uszczelnić aluminiową folią i umieścić nad ogniem. Czas pieczenia zależny jest od siły ognia, więc trzeba wykazać się... wyczuciem chwili.

    

    


                 

Gotową potrawę należy podawać na liściach kapusty, dzieląc na odpowiednie porcje, dbając by na każdym liściu obecne były wszystkie jej składniki. Nie podawać widelców, lecz specjalne dzidki wystruganych z drewna.  



Więcej o ziemniakach po cabańsku
dowiedzą się Państwo po kliknięciu w zdjęcie,
z witryny chrzanowskiego starostwa.

 A po kliknięciu w to zdjęcie czeka na Państwa
filmowy instruktaż
krok po kroku”.

 


Tekst i foto: Leszek Horwath
© JM Media. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisał: ~Jestem z Chrzanowa Opublikowano: 2016-08-25 13:21:17
W przepisie wszystko się zgadza, ale zapomnieli Państwo dodać, że każdą warstwę należy popieprzyć i posolić. Na wierzch można położyć 2-3 łyżki smalcu. Poza tym pełny kociołek przykrywa się liśćmi kapusty na których kładzie się wcześniej wykopany darń. Pyszne! Pozdrawiam:)
Napisał: redakcja Opublikowano: 2016-08-25 13:51:47
Ano, nie napisaliśmy, wierząc jednakowoż w praktyczny zmysł przygotowujących tę pyszność. W każdym razie, pośród składników pieprz i sól jest więc... można się domyślić, w ostateczności doprawić solą i pieprzem już po podaniu na kapuścianym (obowiązkowo!) liściu ;-)
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017