Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Pliki cookies
Aktualności (ostatni kwartał)
Specjały
    Chronione w UE
    Małopolski Festiwal Smaku
    Festiwal Ślaskie Smaki
Przepisy i receptury
Przyprawy
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Ćwierkanie na tapczanie
Wierszowane jodło
Pokochajmy chwasty
Zioła
Miody
Wody mineralne
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
BIBLIOTECZKA PDF
KUCHNIA WROCŁAWIA

PORĘBSKIE PRAŻONKI.


Od ponad 200 lat w Porębie opodal Zawiercia, w produkowanych tu kociołkach, powstaje potrawa, którą w marcu 2006 r. wpisano na „Listę Produktów Tradycyjnych”. To słynne porębskie prażonki, tak uwielbiane, że od 2003 r. organizowany jest corocznie ich światowy festiwal. Główną atrakcją smakowitego święta jest prażenie w wielkim, żeliwny kotle 160 kg ziemniaków, 25 kg kiełbasy, 15 kg boczku, 20 kg cebuli, przyprawionych solą i pieprzem. To „tylko”... 500 porcji potrawy.
Jak z dumą podkreślają mieszkańcy Poręby: …prażonki poszły w świat i dzisiaj znane są praktycznie w całej Europie, USA, Kanadzie, Australii, a nawet Japonii.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Wrześniowe i jesienne biesiady pod gołym niebem, przy ognisku z kociołkiem, połączone z tańcami, stały się na Ziemi Zawierciańskiej nie tylko tradycją, ale także charakterystycznym elementem obyczajowości.
 
Zrobienie prawdziwych prażonek bez specjalnego kociołka byłoby niemożliwe. Owe kociołki to podstawa sukcesu - niezwykłego smaku, aromatu i zapachu.
Kroniki podają, że garnki w Porębie zaczęto odlewać w 1799 roku. Co ciekawe, u początku produkcji garnków dawano je zatrudnionym w odlewni jako częściową zapłatę za pracę. Okazało się, że robotnicy woleli garnki od pieniędzy, gdyż wówczas w powszechnym użyciu były jedynie garnki gliniane.
 
   

Prażonki miały zostać wymyślone i po raz pierwszy sporządzone w miejscowej karczmie. Szybko stały się przysmakiem, który ściągał do niej okoliczną ludność. Pisali o tym miejscowi regionaliści (Michał Poleski i Michał Fedorowski) opisujący tradycje i zwyczaje ziemi zawierciańskiej.

W 1863 r., po wybudowaniu w Porębie emalierni, rozpoczęła się produkcja naczyń kuchennych. Rychło porębska odlewnia i emaliernia produkowała ich tyle, że wytwórnia stałą się największą w Królestwie Polskim.
 
   
 
O popularności prażonek w Porębie oraz rodzinnych festynów pod gołym niebem świadczą archiwalne zdjęcia z pierwszych lat XX wieku.

Wówczas dekiel garnka przykrywano tzw. rozią, obecnie przed dekiel zakłada się liście kapusty i dokręca pokrętłem.
W latach 50. i 60. XX wieku odbywały się niedzielne festyny w „modrzewkach”, w latach 70. i 80. prażonkom towarzyszyły zabawy taneczne.
Na Ziemi Zawierciańskiej spotkania przy prażonkach są w równej mierze wydarzeniami kulinarnymi, jak towarzyskimi i kulturowymi, praktykowanymi obecnie także w szkołach, których uczniowie urządzają we wrześniu klasowe prażonki.

Po II wojnie światowej garnki produkowano już tylko na lokalny rynek, ale kociołki do prażonek nadal odlewano i odlewa się odo dzisiaj.
Wielu mieszkańców tego pięknego zakątka, położonego na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, jeszcze w okresie międzywojennym migrowało za pracą po całej Polsce. Wyruszali także w daleki świat. Tak właśnie prażonki rozpowszechniły się nie tylko w Europie, ale również USA, Kanadzie czy Australii. Trafiły nawet do… Japonii. W jakich okolicznościach i za czyją przyczyną? To dopiero pytanie!
 
Nie ulega kwestii, że prażonki są szczególnie cenione przez wielbicieli warzenia na świeżym powietrzu, na łonie natury. Każdy, kto lubi grillować, czy nawet tylko piec ziemniaki w żarze ogniska, powinien spróbować je zrobić. To nie jest przesadnie wielki... wyczyn kulinarny, a za to jaka frajda dla rodziny i przyjaciół!

   

   

„Światowy Festiwal Prażonek' 2015”.

Pamiętajmy też, że prażonki mają pobratymców zza… między. To ziemniaki po cabańsku, z powiatu chrzanowskiego w Małopolsce, również szczycące się piękną, długą historią, sięgającą co najmniej dwóch wieków, zarejestrowane na „Liście Produktów Tradycyjnych”. Sporządza się je bardzo podobnie, jak prażonki, a ich charakterystyczny zapach roznosi się nad Chrzanowem i okolicami od połowy sierpnia do... pierwszych śniegów.
Zapiekanki ziemniaczane przygotowywane w plenerze są coraz bardziej polularnie w wielu regionach kraju. Świadczy o tym bogactwo ich regionalnych nazw, pośród których spotkamy nie tylko prażonki porębskie i ziemniaki po cabańsku, ale również: prażynki, prażuchy, pieczonki, pieczone, duszonki, duszone, duszaki, maścipule (!) i  dymfoki (!).
Nazewnictwo, jak na
bogactwo smaków skrywanych w kociołkach - przyznają Państwo - też… bogate.

Poniżej prezentujemy cztery przepisy na prażonki porębskie, z których jeden (jako że nie jest plenerowy) można wykorzystywać nawet podczas trzaskających mrozów.

PORĘBSKIE PRAŻONKI
(przepis podstawowy do wykonania w plenerze).

Składniki:
3 kg ziemniaków, 1,5 kg kiełbasy, 0,5 kg cebuli, 0,5 kg boczku, sól, pieprz.

Wykonanie:
Ziemniaki należy obrać i pokroić w plasterki, podobnie trzeba postąpić z pozostałymi składnikami.
Ułożyć warstwami w garnku, przyprawiając solą i pieprzem. Prażonki koniecznie muszą piec się w specjalnym garnku ustawionym w ognisku, przez około  40 minut.
Na wierzchu garnka obowiązkowo musi być liść kapusty. Wtedy dopiero można przykryć garnek pokrywą i dokładnie ją dokręcić.
Niekiedy do prażonek dodawane są także marchewka, burak ćwikłowy, pietruszka, seler, koperek.



PRAŻONKI PO ZAGŁĘBIOWSKU
(do wykonania w domu, np. podczas srogiej zimy).

Składniki:
2 kg ziemniaków, 50 dag kiełbasy, 20 dag chudego boczku wędzonego, 40 dag g cebuli, 8 liści kapusty białej lub włoskiej, 1,5 łyżeczki soli, 1 łyżeczka pieprzu.

Wykonanie:
Ziemniaki obrać, pokroić w plasterki. Kiełbasę i cebulę  pokroić w plasterki, a boczek w kostkę.
Wszystkie składniki rozdzielić na 3 części. Dno i boki żeliwnego garnka posmarować kawałkiem boczku i wyłożyć liśćmi kapusty. Na dnie ułożyć jedną część ziemniaków i oprószyć pieprzem.
Na ziemniakach położyć jedną część kiełbasy, cebuli i boczku. Tę warstwę lekko ugnieść, a na niej ułożyć jeszcze 2 takie same warstwy. Oprószyć pieprzem i solą. Na wierzchu położyć liście kapusty. Wstawić na 50-55 min do piekarnika o temp. 200 stopni C.
Z upieczonych prażonek odrzucić ułożone na wierzchu liście kapusty.
Podawać w garnku, w którym się zapiekały (można też piec w prodiżu, jeśli ktoś posiada jeszcze takie urządzenie).


PRAŻONKI.
Zaprezentowane przez Koło Gospodyń Wiejskich z Poręby-Niwek, podczas I Festiwalu „Śląskie Smaki” (Ogrodzieniec - 2006 r. ).
 
Składniki:
3 kg ziemniaków, 300 g boczku surowego wędzonego, 0,5 kg kiełbasy cienkiej, 3-4 duże cebule, smalec, jeden lub dwa liście kapusty (może być także sałata), sól, pieprz mielony.
 

Wykonanie
:
Ziemniaki obrać i skroić w plastry lub kostkę grubości ok. 3 cm. Pokroić w plastry boczek, kiełbasę i cebulę. Dno garnka (do pieczenia należy użyć żeliwny bądź aluminiowy garnek - kociołek z pokrywą zakręcaną na śrubę) wyłożyć jedną warstwą boczku i tłuszczem odpornym na wysoką temperaturę np. smalcem, przykryć warstwą ziemniaków i cebuli - posolić, popieprzyć, następnie układać warstwę kiełbasy i boczku, czynność powtórzyć po kolei, aż do wypełnienia garnka. Wszystko przykryć liśćmi kapusty (liście powinny wystawać za pokrywę) i założyć pokrywę, którą należy mocno przykręcić. Garnek ustawić na otwartym ogniu (najlepiej na ognisku) i piec ok. 40-50 min.
 
Według przepisu Koła Gospodyń Wiejskich „Karlinianki” z Zawiercia-Karlina, składnikiem prażonek mogą być także buraki, które należy ułożyć odpowiednio po warstwie ziemniaków.


PIECZONKI.

Zaprezentowane przez drużynę uczniów Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Żarkach, podczas IX Festiwalu „Śląskie Smaki” (Zawiercie - 2014 r.).

Składniki:
1,5 kg ziemniaków, 2 duże marchewki, 2 średnie buraki, 20 dkg kiełbasy, 30 dkg boczku, 2 duże cebule, 1/4 kostki margaryny, 4 liście kapusty, sól, pieprz.
 

Wykonanie:
Cebulę, buraki, marchew kroimy w plastry, ziemniaki w kawałki (ich grubość zależy od upodobań) Na dno żeliwnego garnka układamy liście kapusty. Warstwy ziemniaków i buraków układamy warstwami każdą warstwę przyprawiamy. Garnek postawić na ogniu na około godzinę. Danie jest gotowe, gdy w powietrzu unosi się miły zapach.
[Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, w okolicach Żarek, pieczonki najczęściej sporządzano w okresie wykopków. Do przygotowania ogniska wykorzystywano łęty ziemniaczane. Dymiące kartofliska to obecnie rzadko spotykany widok, utrwalony na płótnach przez wielu malarzy w XIX i początkach XX wieku].
 
Do grona wielbicieli, admiratorów, smakoszy i entuzjastów wspólnego biesiadowania na łonie natury, przy wybornych porębskich prażonkach, można dołączyć odwiedzając profil potrawy i jej festiwalowego święta na Facebooku.


Wystarczy kliknąć w publikowane powyżej zdjęcie.

 
A po kliknięciu w to zdjęcie czeka na Państwa
filmowy instruktaż
krok po kroku”.
 

Opracowanie: Leszek Horwath
Foto współczesne: „Facebook” i archiwum
Foto archiwalne: „Raptularz kulturalny” MOK w Porębie, nr 3/2012 (lipiec-wrzesień), z publikacji Zdzisława Kluźniaka - „Król prażonek albo Pan Ziemniak”.
 
Wróć ...
Napisał: ~tamra6 Opublikowano: 2011-03-30 13:06:06
Fajna strona! Jacek - mój mąż - wspominał swoją mamę na tym zdjęciu, a ona tam jest! Dziękujemy bardzo za fotkę.
Napisał: ~Jaro Opublikowano: 2014-10-24 19:32:03
Mieszkam w Niemczech ale moja rodzina pochodzi z Zaglebia Dabrowskiego. Prazonki to najlepsza potrawa jaka jadlem. Dla mnie koniecznie z Burakiem. Niezapomniane chwile! sprobuje tu przemycic choc garstke tych wspomnien. Ogniska tu nie mozna tak sobie zapalic... wysokie kary za palenie ognia nawet na swojej posesji... Ale mysle ze z sasiadami cos wymyslimy i urzadze dla nich prawdziwe Porebskie Prazonki do tego piwo i tance. Niemcy potrafia sie fajnie bawic:) Pozdrawiam z Saarland
Napisał: ~Guzik prawda Opublikowano: 2017-05-21 05:29:10
Takie ziemniaki bez problemu da się przygotować w każdym naczyniu ognioodpornym i są znane w całej Jurze z przyległościami. To tak, jakby np. Olkusz zawłaszczył sobie przepis na rosół czy pomidorową tylko dlatego, że produkowano tutaj garnki, w których powyższe zupy były przygotowywane. Absurd, ale jakże typowo barejowsko-polski. Pozdrawiam Porębiaków-cwaniaków.
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
TŁOCZNIA OWOCÓW PAWŁOWSKI
MELBA ZAPRASZA
EDYTA SZAST ZAPRASZA...
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
KALENDARZ' 2017